04.07.2025, 00:40 ✶
—11/09/1972—
Elliott,
Po dłuższej chwili namysłu muszę przyznać, że to brzmi przerażająco logicznie. Nie podejrzewałem naczelnych wywrotowców Wielkiej Brytanii o tak dalekosiężne myślenie, ale przecież to nie jest pierwszy atak jakiego doświadczyła nasza społeczność. Najpierw te pojedyncze ataki, porwania. Potem Beltane. Chyba nie powinienem być zaskoczony, jeśli w końcu okaże się, że celem zaprószenia ogniem był przekręt na skalę krajową w celu pozyskania środków od poszkodowanych. Świetny plan biznesowy, nie ma co.
Podzielam twoje zdziwienie. Nawet nie wiesz jak bardzo. Całe życie tkwiłem w przeświadczeniu, że zabezpieczenia Warowni są niemożliwe do złamania. To miała być gwarancja bezpieczeństwa dla mojej rodziny. Naszych gości. Przyjaciół. Sojuszników. A teraz wychodzi na to, że ktoś jednak znalazł sposób na ich złamanie lub sprytne obejście.
Martwi mnie to. Godryk nigdy mi się nie spowiadał z tego, jakie czary zastosowano przy tkaniu sieci obronnej, ale biorąc pod uwagę reputację rezydencji raczej nie były to pierwsze z brzegu zaklęcia, które można wpleść w fundamenty i ściany za garść galeonów. Nie mam bladego pojęcia, co mogło być na tyle silne, aby się przedrzeć.
Zwykły ogień złączony z jakimś eksperymentalnym składnikiem alchemicznym? Nowy wariant Szatańskiej Pożogi, który udało się ujarzmić na tyle, aby objęła konkretne miejsca na mapie kraju? Mam za mało informacji, aby stwierdzić cokolwiek ponad wszelką wątpliwość.
Jeśli jednak miałbym zgadywać, to stawiałbym na czarną magię... albo coś gorszego. Wedle doniesień z Londynu niektórzy ludzie widzieli w dymie widma przypominające te, które grasują od Beltane w Kniei Godryka. Nie miałem szansy zobaczyć ich osobiście, ale to zdecydowanie nie są dobre wieści. Zwłaszcza, że te tutaj też mają swoje... humory.
PS. Nie martwiłbym się obcą różdżką przy gardle. Zbieram na siebie wystarczająco dużo gromów, aby zwrócić na siebie uwagę absolutnie wszystkich wariatów w kraju. Mam wymalowaną na plecach tarczę strzelniczą. I to własnoręcznie.
Po dłuższej chwili namysłu muszę przyznać, że to brzmi przerażająco logicznie. Nie podejrzewałem naczelnych wywrotowców Wielkiej Brytanii o tak dalekosiężne myślenie, ale przecież to nie jest pierwszy atak jakiego doświadczyła nasza społeczność. Najpierw te pojedyncze ataki, porwania. Potem Beltane. Chyba nie powinienem być zaskoczony, jeśli w końcu okaże się, że celem zaprószenia ogniem był przekręt na skalę krajową w celu pozyskania środków od poszkodowanych. Świetny plan biznesowy, nie ma co.
Podzielam twoje zdziwienie. Nawet nie wiesz jak bardzo. Całe życie tkwiłem w przeświadczeniu, że zabezpieczenia Warowni są niemożliwe do złamania. To miała być gwarancja bezpieczeństwa dla mojej rodziny. Naszych gości. Przyjaciół. Sojuszników. A teraz wychodzi na to, że ktoś jednak znalazł sposób na ich złamanie lub sprytne obejście.
Martwi mnie to. Godryk nigdy mi się nie spowiadał z tego, jakie czary zastosowano przy tkaniu sieci obronnej, ale biorąc pod uwagę reputację rezydencji raczej nie były to pierwsze z brzegu zaklęcia, które można wpleść w fundamenty i ściany za garść galeonów. Nie mam bladego pojęcia, co mogło być na tyle silne, aby się przedrzeć.
Zwykły ogień złączony z jakimś eksperymentalnym składnikiem alchemicznym? Nowy wariant Szatańskiej Pożogi, który udało się ujarzmić na tyle, aby objęła konkretne miejsca na mapie kraju? Mam za mało informacji, aby stwierdzić cokolwiek ponad wszelką wątpliwość.
Jeśli jednak miałbym zgadywać, to stawiałbym na czarną magię... albo coś gorszego. Wedle doniesień z Londynu niektórzy ludzie widzieli w dymie widma przypominające te, które grasują od Beltane w Kniei Godryka. Nie miałem szansy zobaczyć ich osobiście, ale to zdecydowanie nie są dobre wieści. Zwłaszcza, że te tutaj też mają swoje... humory.
Pozdrawiam,
Erik
PS. Nie martwiłbym się obcą różdżką przy gardle. Zbieram na siebie wystarczająco dużo gromów, aby zwrócić na siebie uwagę absolutnie wszystkich wariatów w kraju. Mam wymalowaną na plecach tarczę strzelniczą. I to własnoręcznie.
odpowiedź na wiadomość
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞