• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[12.09.1972] Wojny Dorszowe

[12.09.1972] Wojny Dorszowe
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#32
04.07.2025, 14:07  ✶  
Stałem wciąż obok Geraldine, niezmiennie bardziej skupiony na słuchaniu niż mówieniu, i nie miałem zamiaru zmieniać tego układu, póki nie trzeba - i tak, w żadnym ze scenariuszy, nie byłem tym, który rozdaje role. Dziewczyna z Ministerstwa odezwała się znowu. Na początku nie zareagowałem, przeniosłem tylko spojrzenie na Geraldine - bardzo wymowne spojrzenie - uniosłem brew, nieznacznie, ale dosyć czytelnie, i równie powoli pokręciłem głową, prawie niedostrzegalnie. Potem odchrząknąłem, cicho, ale celowo.
- Wies, sze jesteś w otoczeniu Altemis, plawda? - Odezwałem się w końcu do Hestii, komentując tym samym narrację, jaką przyjęła, i robiąc to raczej znaczącym tonem głosu. Nie upominająco, nie wrogo - to była rozmowa, nie konfrontacja, mówiłem po prostu bardzo bezpośrednio. - Klubu łowieckiego. - Podkreśliłem. Nie musiałem niczego dodawać - sam ton głosu wystarczał, by zasygnalizować, że dobrze jest pamiętać, do kogo się mówi i w jakim celu się tu znalazło. Może była młoda, może pełna zapału, może nawet kompetentna - nie kwestionowałem tego, naprawdę. Tu nie chodziło o to, żeby kogoś zawstydzać, tylko postawić granicę - fakty były faktami, a to było prostu przypomnienie, delikatne sprowadzenie na ziemię, bo czasem młodzi potrzebowali przypomnienia, że są gośćmi w cudzym świecie. W tym wypadku - na statku w głównej mierze kontrolowanym przez Artemis, więc sugerowanie oddania władzy w ręce kogoś, kto wyszedł z jakimś planem, podczas gdy tak naprawdę planowaliśmy na ślepo, było... Co najmniej nietaktowne, jeśli Hestia miała odrobinę wyczucia, zrozumiała aluzję - tworzenie planu było czymś innym niż branie odpowiedzialności i wcześniejsze doświadczenia z ludźmi, którzy - w przypadku klubu - stanowili tu znaczną część wyprawy.
- Altemis wysłało jeszcze dwóch łowców. - Powiedziałem spokojnie, spoglądając na rozmówców, a potem w kierunku wspomnianych ludzi. - Czyli teoletycznie mamy po cztely osoby do obstawy, ale tszeba tesz obstawiś pszód i tył. - Wzruszyłem lekko ramionami. - Mosze szeszywiście układ tszy, tszy, jeden, jeden będzie najbalsiej losądny. - Nie rozwodziłem się nad tym bardziej, to nie była strategia, którą musieliśmy w tej chwili rozrysować - nawet jeśli Hestia zaproponowała, że może to zrobić - raczej głośna kalkulacja, rzucona w przestrzeń do ewentualnego dopracowania przez kogoś, kto miał tu dowodzić. Obstawienie boków, bez ani jednego „ogona”, bez pleców to zawsze proszenie się o zaskoczenie. Nie mieliśmy prawa zakładać, że wszystko pójdzie według planu, który... No, cóż. Jak dla mnie, był dostatecznie pełen dziur i bez tego. Mieliśmy wywabiać stworzenia? Rzucać przynętę? Odcinać liny w odpowiednim momencie? Jasne - i co dalej?
Nie było na to odpowiedzi, nie było nawet punktu zaczepienia. Może, owszem, plan był potrzebny - ale nie da się kierować czymś, co porusza się chaotycznie, nieznaną trasą, z niejasnych powodów. Istniała bardzo duża szansa, że obierzemy złą strategię w imię dobrych intencji, wtedy wszystko się posypie.
- Dla mnie najwaszniejsze, szeby nie zapomnieś o tym, co padło jusz wcześniej... - Rzuciłem, powoli, uważnie dobierając słowa. - Te stwoszenia są niebespieszne... I mosze rzeczywiście nie działają s własnej woli. Mosze są przelaszone. Mosze... Mosze cokolwiek... Ale zdecydowanie mogą nas zabiś, więc podchodzenie do nich z kledytem zaufania, jakby były łagodne i nieszkodliwe, to nie jeszt, delikatnie mówiąs, najlosądniejsze podejście. To nie stowaszyszenie ochlony stworzeń magicznych. - Nie powiedziałem tego z niechęcią, nie miałem zamiaru nikogo obrażać, ale czasem warto było przypomnieć ludziom, że nawet jeśli ich intencje są szlachetne, świat, w którym się znaleźli, działa na trochę innych zasadach. Przeniosłem wzrok z jednej twarzy na drugą, ale nie szukałem poparcia, nie próbowałem nikogo przekonać. Po prostu wyłożyłem rzeczy, jakimi były - przynajmniej dla mnie - spokojnie, trzeźwo, po swojemu. - Delikatne wywabianie to miła koncepcja, ale nie bardzo mi się podoba myśl, sze zaczynamy od załoszenia, sze są pokojowo nastawione, tylko wystalszy podejść do nich łagodnie... Bo jeśli nie szą - a s popszednich intelakcji wygląda na to, sze nie szą - to nawet najlepsze zabespieszenia nas nie ulatują, jeśli zapomnimy, s czym mamy do czynienia. Nie jesteśmy niezniszczalni. Statek tesz nie. Wywabimy je gdzieś i co dalej? Pozwolą nam odpłynąś?
To tyle - nie zamierzałem nikomu psuć wizji współpracy ze stworzonkami, by je ochronić, ale realność sytuacji musiała być obecna w rozmowie - skoro ktoś zaczynał traktować tę wyprawę, jak eksperyment dyplomatyczny, trzeba było przypomnieć, że nie płyniemy pogłaskać syrenek po łuskach, nie byliśmy tutaj po to, żeby niańczyć, ani po to, by przytulać węże. To nie był pokaz edukacyjny dla studentów, było tu zbyt wiele czynników, których nikt nie potrafił jeszcze nazwać. Poza tym, zgadzałem się z kapitanem. Nie mówiłem tego na głos, ale wystarczyło na mnie spojrzeć, żeby to wyczytać.
Prócz tego zadawałem sobie jedno, kluczowe pytanie... Jakim cudem mamy je zwabić tam, skąd przyszły, skoro nie wiemy, skąd przyszły i nie mamy jak tego sprawdzić? Kierunek może być kompletnie nietrafiony, i co wtedy? Podziękują nam za dobre chęci i eskortę, płynąc dalej - tym razem we właściwe miejsce? To nie miało żadnego sensu. Bez rozeznania to była ruletka, można było płynąć w ciemno, można było się modlić do matki natury, ale ja nie wierzyłem ani w jedno, ani w drugie rozwiązanie - nie w tym wypadku. Ten plan brzmiał pięknie, idealistycznie, złudnie strategicznie i... Całkowicie bezużytecznie. Ryzyko obrania złego kierunku było, delikatnie mówiąc, wysokie.
W tym momencie statek zaczął kołysać się niespokojnie - kadłub zadrżał lekko, a pokład zaczął się niespokojnie kołysać pod nogami. Kapitan odezwał się ostrzegawczo, wspominając o wpływaniu w prąd. Od razu przeniosłem ciężar ciała, lekko uginając kolana, odruchowo łapiąc równowagę - nie miałem w tym może wprawy wilka morskiego, ale nie byłem też zielony. Pływałem już wcześniej, może tylko jako pasażer - nie stawiałem żagli, nie liczyłem siły prądów, nie nawigowałem według gwiazd, ale wiedziałem, jak utrzymać się na nogach, gdy woda przestaje być tylko tłem dla podróży. Nie potrafiłem żeglować, ale na statkach pływałem już wystarczająco długo, żeby wiedzieć, jak się zachować. Zgiąłem lekko nogi, instynktownie przeniosłem ciężar na śródstopia, poruszając się z ruchem pokładu. Trzymałem się na nogach, jakby nic się nie zmieniło, chociaż wszyscy doskonale wiedzieliśmy, że właśnie zaczęło się robić poważnie.

AF ( ◉◉◉◉○)


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (5788), Geraldine Greengrass-Yaxley (4251), Hestia Bletchley (1776), Laurent Prewett (3224), Leviathan Rowle (2230), Mirabella Plunkett (6056), Victoria Lestrange (4537)




Wiadomości w tym wątku
[12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 10.06.2025, 11:48
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 10.06.2025, 18:53
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 10.06.2025, 21:32
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.06.2025, 23:17
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 13.06.2025, 09:11
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 13.06.2025, 17:03
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 14.06.2025, 09:11
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 14.06.2025, 14:25
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.06.2025, 20:59
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 20.06.2025, 11:09
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 20.06.2025, 21:04
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 21.06.2025, 09:35
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 22.06.2025, 10:11
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 22.06.2025, 12:52
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 22.06.2025, 22:44
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 23.06.2025, 18:41
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 25.06.2025, 03:57
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 25.06.2025, 15:58
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 25.06.2025, 23:20
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 26.06.2025, 08:32
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 28.06.2025, 23:20
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 29.06.2025, 14:56
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 01.07.2025, 02:43
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 01.07.2025, 14:53
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.07.2025, 15:29
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 01.07.2025, 18:10
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 01.07.2025, 19:34
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 03.07.2025, 16:56
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 03.07.2025, 23:53
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 04.07.2025, 00:01
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 04.07.2025, 03:11
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 04.07.2025, 14:07
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.07.2025, 14:28
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 06.07.2025, 13:22
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 09.07.2025, 14:52
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 09.07.2025, 15:47
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.07.2025, 16:43
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 09.07.2025, 18:31
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 09.07.2025, 20:01
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 10.07.2025, 00:22
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 10.07.2025, 08:03
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 11.07.2025, 13:33
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.07.2025, 22:47
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 13.07.2025, 19:14
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 14.07.2025, 14:31
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 14.07.2025, 23:32
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 15.07.2025, 02:15
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 16.07.2025, 13:49
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.07.2025, 13:25
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Benjy Fenwick - 18.07.2025, 18:16
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Laurent Prewett - 19.07.2025, 18:24
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Victoria Lestrange - 20.07.2025, 10:51
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Hestia Bletchley - 20.07.2025, 16:46
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Leviathan Rowle - 20.07.2025, 19:13
RE: [12.09.1972] Wojny Dorszowe - przez Mirabella Plunkett - 21.07.2025, 09:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa