06.07.2025, 20:06 ✶
Zafascynowanie ponowną przemianą zostało przerwane przez nagłe pojawienie się fajki w ustach, które wywołało nieznaczną reakcję powodowaną zaskoczeniem. Odruchowo zaciągnęła niewielki łyk dymu i wypuściła go kącikiem ust. Chwyciła fajkę w lewą dłoń i mimowolnie powiodła językiem po ustniku upewniając się, czy nie zaszła w niej żadna zmiana. Znajomy smak elementów z jakich wykonano ustnik wymieszanych ze smakiem tytoniu potwierdził prawdziwość przedmiotu. Uniosła znacząco brew na rewelacje jakie kryły się pod zachowaniem i słowami Key. - Zajmującym jest móc Cię poznać Keyleth. Wypuściła z ust duży krąg szarego dymu. - Tak orientalne umiejętności dobrze jest trzymać w ukryciu by mogły naprawdę procentować. Przerwała na chwilę by znów się zaciągnąć i zebrać myśli. Właściwie czemu nie?
- Czasami zagląda do mnie okazja, by takie umiejętności zaprocentowały. Oczywiście pod warunkiem, że nie zajmujesz się rozważaniem skomplikowanego stanu prawa własności przedmiotów z tym powiązanych. Przerwała dając sobie chwilę by przyjrzeć się reakcji mulatki. Może jakiś zdradziecki rumieniec przeniknie przez odcień skóry? - Mogłabym wtedy rozważyć Twoje odpracowanie moich popołudniowych poszukiwań. Jeszcze jedno szare kółko opuściło usta. - Oraz rozważyć przyszło okazje i Twój w nich udział. Ukrywała wewnątrz sporą ekscytację. Współpracowała z różnymi mętami, którzy byli aż do znudzenia przewidujący w swoim zatraceniu. Może jakaś miła odmiana...
- Czasami zagląda do mnie okazja, by takie umiejętności zaprocentowały. Oczywiście pod warunkiem, że nie zajmujesz się rozważaniem skomplikowanego stanu prawa własności przedmiotów z tym powiązanych. Przerwała dając sobie chwilę by przyjrzeć się reakcji mulatki. Może jakiś zdradziecki rumieniec przeniknie przez odcień skóry? - Mogłabym wtedy rozważyć Twoje odpracowanie moich popołudniowych poszukiwań. Jeszcze jedno szare kółko opuściło usta. - Oraz rozważyć przyszło okazje i Twój w nich udział. Ukrywała wewnątrz sporą ekscytację. Współpracowała z różnymi mętami, którzy byli aż do znudzenia przewidujący w swoim zatraceniu. Może jakaś miła odmiana...