• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił?

1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił?
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#4
08.07.2025, 22:54  ✶  
Basilius był zdecydowanie bledszy niż wczoraj. Hah... Był nawet bledszy, niż gdyby miał po prostu kaca. Stał wpatrując się w Flinta, próbując ze wszystkich sił zachować spokój. To nie bujanie było najgorsze. Nie. Bujanie, gdyby nie kac, nie byłoby szczególnie problematyczne. To morze, otwarta przestrzeń, na której właśnie się znajdowali była przyczyną narastającego przerażenia. Bo stali na bujającej się na wodzie konstrukcji, która mogła zatonąć w każdej chwili, a wtedy? Wtedy nie mogli przecież liczyć na jakąkolwiek pomoc. Byli tutaj sami i jeśli coś by się stało to tak naprawdę pozostawało mu jedynie tonięcie coraz głębiej i głębiej, aż pewnie jego ciało zjedzą jakieś morskie stworzenia. I to nie było ważne, że statek był porządny. Że morze było spokojne i że był na tym statku z kimś kto miał żeglugę we krwi. To po prostu było zbyt przerażające. Każdy potencjalny krok w głowie Prewetta przypominał chodzenie po linie. Jedno potknięcie i na pewno wyleci przez burtę.
A to wszystko przez tamtą opowieść o pustyni. Flint najwyraźniej swoimi słowami zwabiał na statek równie skutecznie, co mitologiczne syreny wybawiały ludzi ze statku.
– Ja... Dlaczego jesteśmy na wodzie. Czemu wypłynęliśmy. Muszę... – cofnął się nieco. – Mam... – Powiedział mu wczoraj, że miał dzisiaj wolne prawda? Tak. Niestety to pamiętał. – Prywatnego pacjenta. Musimy wrócić na ląd. Jak najszybciej  – powiedział w końcu, odruchowo napinając mięśnie, gdy wiatr nieco się nasilił. Flint wiedział co robił. Nie że jakkolwiek pomagało mu to w opanowaniu irracjonalnego strachu. – Możemy wejść do środka? Herbata... – Co on mówił o herbacie? Dawał mu jakieś dwa wybory, ale chyba nie do końca dotarło do niego jakie. W ogóle ciężko było mu się dzisiaj, w przeciwieńsntwie do wczoraj, skupić na jego słowach. – Brzmi dobrze.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1704), Dægberht Flint (2051)




Wiadomości w tym wątku
1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 25.05.2025, 01:32
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 03.07.2025, 01:30
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 04.07.2025, 02:28
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 08.07.2025, 22:54
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 09.07.2025, 00:54
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 06.08.2025, 22:27
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 11.08.2025, 19:04
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 20.09.2025, 01:58
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 10.10.2025, 22:00
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 10.11.2025, 23:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa