• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił?

1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił?
oceanic feeling
Wipe the feet, the knees
Crawl to angry sea
I feel trampled here

The night just cradle in me
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda, twórca
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote, ale to iluzja optyczna. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum - czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#5
09.07.2025, 00:54  ✶  
– O Matko – powiedział, patrząc na niego z narastającym niepokojem. Czasami zadziwiało, jak dobrze Flint czarował słowem – bo w tej Matce nie było matki, to M było o wiele większe niż jego ego, to M było niczym ukłon wobec majestatu Pani Księżyca, w której oblicze marynarz musiał wpatrywać się latami. Bo przecież na tym statku prawie nigdy nie było nikogo innego. Tylko on, Ona, Kapitan i trzy skrzynie gwiazd rozsypanych po niespokojnej wodzie niczym cukier-puder. – Cóż... – Wyglądało na to, że chciał podejść do tego dyplomatycznie. – Nie martw się, też kiedyś byłem w tym miejscu wypranym z godności, bo jak utknąłem na oceanie, to jedynym co mi zostało do picia aż nie przyszła burza, była skrzynka rumu i nie miałem już do stracenia nic a nic, bo do wyboru miałem pijaństwo lub śmierć na trzeźwo. – I tak jak nikt by nie podrobił tego, w jaki sposób wymawiał Jej imię, tak i nikt nie podrobiłby tego, jak swobodnie i wesoło potrafił powiedzieć coś tak przerażającego. Woda była morderczym żywiołem – i do tego jak poetyckim! Być otoczonym przez wodę z każdej strony, nie móc od niej uciec, a jednak ci jej brakowało – do tego niebezpiecznego poziomu, kiedy modliłeś się o deszcz, bo tylko on mógł uratować twoje marne, kruche, ludzkie życie.

Lub kocie. Kapitan miauknął głośno, ocierając się o nogę Basiliusa.

Cóż, na szczęście skąpany w blasku słońca i piasku paniczyk bawiący się na tej ciasnej łódce w kogoś o wiele ważniejszego niż był w rzeczywistości, miał niesamowite sposoby radzenia sobie z takimi ciężkimi dolegliwościami, jakich doświadczał wcale-nie-o-wiele-bardziej-doświadczony uzdrowiciel z renomowanej kliniki uzdrowicielskiej. Przeszedł kilka kroków po trzeszczących deskach, schylił się i – o proszę – podał Prewettowi metalową rączkę.

– Masz, to najczystsze z moich wiader – uśmiechnął się. Był to jak zawsze uśmiech wyjątkowo przyjazny i ciepły, ale Flint miał w sobie coś przerażającego jak każdy obłąkany człowiek.  – Chciałem zażartować, że to rarytas tylko dla gości, ale to chyba byłoby kłamstwo, a ja składałem przysięgę Księżycowi. Cóż, nie wymiotuj za burtę, bo jak ci zmiecie świadomość, to wypadniesz, a łajba szybko płynie, więc od razu wciągnie cię pod wodę i pewnie uderzysz się w głowę i umrzesz. W rzeczywistości to jest – czknął – hic! Nieco mniej poetyckie niż w powieściach żeglarskich. – A później zawiesił się na moment. – To ja ci wstawię ten wywar, co? Ale wiesz, zanim wrócimy do Docklands... – Mhm... Minie trochę czasu. – Może chcesz list posłać?


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1704), Dægberht Flint (2051)




Wiadomości w tym wątku
1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 25.05.2025, 01:32
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 03.07.2025, 01:30
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 04.07.2025, 02:28
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 08.07.2025, 22:54
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 09.07.2025, 00:54
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 06.08.2025, 22:27
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 11.08.2025, 19:04
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 20.09.2025, 01:58
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Dægberht Flint - 10.10.2025, 22:00
RE: 1970 // zły poranek na nienawiść do łódek - czyli jak on się tam wpierdolił? - przez Basilius Prewett - 10.11.2025, 23:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa