• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[maj 1955] Con te partirò

[maj 1955] Con te partirò
twój stary
I am not the man you knew
I know that you've been waiting
wiek
50
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
auror
181 cm, ciemne oczy i włosy z siwizną, wąsy

Julián Bletchley
#6
09.07.2025, 19:15  ✶  
Lockhartowie, Skeeterowie, Bletchleyowie — i co z tego? Jakby to było jakieś prawdziwe dziedzictwo, jakby to naprawdę cokolwiek znaczyło… Pepino! Toż to było coś! Z rodziną Juliana było zupełnie inaczej niż w typowych czarodziejskich domach. Po pierwsze dlatego, że sam był mugolakiem, po drugie — jego rodzice zajmowali się rzeczami, które w magicznym świecie mogłyby uchodzić za co najmniej nieetyczne. Gdyby tylko ktoś je rozumiał.

Jak wytłumaczyć przeciętnemu czarodziejowi, a co gorsza męskiemu przedstawicielowi czystokrwistej rodziny czym właściwie był przemyt narkotykowy na południowej półkuli? Jak przetłumaczyć pojęcia, którymi rodzice Julka posługiwali się na codzień, na język ludzi, którzy najbardziej nielegalną substancję, z jaką mieli do czynienia, nazywali losowy eliksir klasy X?
Gorsi byli tylko jego teściowie.
— Tak się składa, że z tymi i tymi współpracuję — parsknął. To była całkiem zabawna sprawa. Taki śmiech przez łzy, jak to mówią, bo z Longbottomami i trochę mniej, ale jednak z Crouchami — bogowie jakoś uporczywie krzyżowali mu ścieżki. W zasadzie zaczynał podejrzewać, że to jakiś magiczny efekt uboczny. Znał jego Longbottoma, drugiego, trzeciego i czwartego. Wyrastali jak grzyby po deszczu, ale Julek to w gruncie rzeczy lubił grzybobranie. Wędkowanie też.
— Nie takie rzeczy się już załatwiało na szybko — odparł. Rzeczywiście, było za późno na oficjalne zgłoszenia, pieczątki i wnioski, ale Julian mógłby to zrobić: spakowanie się zajęłoby mu pięć minut, może siedem, jeśli uwzględnić drugie skarpety. Mógłby następnego dnia z samego rana stać obok Paula i Christine, tak jak stawał już nie raz, kiedy sytuacja tego wymagała. Rzecz w tym, że myślami raczej był już w domu. — Ja wiem, że teraz się śmiejemy i ja wiem, że jesteś bystry i wygadasz się z każdej sytuacji, poradzisz sobie z niejednym, ale Paul… — podrapał się po zaroście nieco dlatego, że właśnie coś zaczęło go swędzieć od samego myślenia o granicach bezpieczeństwa swojego przyjaciela. — Po prostu bądź ostrożny, dobra?
Mógłby wyjechać. Naprawdę. Jo zrozumiałaby, jak zawsze, ale… Czy mógł zostawić z dnia na dzień panią Bletchley z dwójką małych dzieci, kiedy najmłodsza pociecha miała tylko trzy lata?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1678), Julián Bletchley (1518)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 17.05.2025, 22:46
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 21.05.2025, 20:17
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 25.05.2025, 20:57
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 31.05.2025, 20:18
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 08.06.2025, 12:04
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 09.07.2025, 19:15
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 16.07.2025, 16:29
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 27.07.2025, 14:00
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 05.08.2025, 19:22
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 10.08.2025, 12:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa