15.07.2025, 05:02 ✶
Dobrze, że w Zamtuzie panował spokój i porządek, bo w jej życiu się ewidentnie coś zesrało. Niby dzień jak co dzień, ale szkoda że normalni ludzie nie byli w stanie rozróżnić normalnych duchów od poltergeistów - gdyby to była wiedza szeroko dostępna, to jej życie byłoby cholernie proste. Nienawidziła bowiem tych drugich, bo były złośliwymi skurwysynami, a ten konkretny któremu kazała dzisiaj spierdalać w podskokach, okazał się również niezwykle utalentowany.
Wiatr poruszył kościanym serduszkiem, Oliver poślinił obrzydliwie palce i przewrócił kolejną kartkę, nie zwracając większej uwagi na to, co działo się dookoła, ale nie spodziewała się po nim niczego innego.
- OBRZYDLIWE - krzyknęła stojąca obok niego dziewczyna, która trochę pojawiła się znikąd. Znaczy normalnie weszła drzwiami, ale w całej rozpaczy czytania książki, trudno było jej nie zauważyć. Szczególnie gdy nie umiało się czytać - o co go często posądzała. - Mama cię nie nauczyła, że jak będziesz tak ślinił książki, to dostaniesz rzeżączki? - warknęła, chmurząc się na niego groźnie i tupiąc przy tym nogą. Zaraz oczywiście przed tym, jak spróbowała mu tę książkę wyrwać. - Co to w ogóle jest, co? Nauczyłeś się czytać w ciągu ostatniego wieczora czy tylko udajesz? Mam nadzieję, że to coś o klątwach i urokach bo nie ręczę za siebie, Oliver, spójrz tylko na mnie!! - uniosła ręce ku górze dramatycznie, bo nawet jeśli głos pasował do jego siostry, a przynajmniej sposób w jaki go obrażała, to równie dobrze mogli ją na nowo wtrącić do Hogwartu.
Wiatr poruszył kościanym serduszkiem, Oliver poślinił obrzydliwie palce i przewrócił kolejną kartkę, nie zwracając większej uwagi na to, co działo się dookoła, ale nie spodziewała się po nim niczego innego.
- OBRZYDLIWE - krzyknęła stojąca obok niego dziewczyna, która trochę pojawiła się znikąd. Znaczy normalnie weszła drzwiami, ale w całej rozpaczy czytania książki, trudno było jej nie zauważyć. Szczególnie gdy nie umiało się czytać - o co go często posądzała. - Mama cię nie nauczyła, że jak będziesz tak ślinił książki, to dostaniesz rzeżączki? - warknęła, chmurząc się na niego groźnie i tupiąc przy tym nogą. Zaraz oczywiście przed tym, jak spróbowała mu tę książkę wyrwać. - Co to w ogóle jest, co? Nauczyłeś się czytać w ciągu ostatniego wieczora czy tylko udajesz? Mam nadzieję, że to coś o klątwach i urokach bo nie ręczę za siebie, Oliver, spójrz tylko na mnie!! - uniosła ręce ku górze dramatycznie, bo nawet jeśli głos pasował do jego siostry, a przynajmniej sposób w jaki go obrażała, to równie dobrze mogli ją na nowo wtrącić do Hogwartu.
she was a gentle
sort of horror
sort of horror