Mój Drogi,
Cieszę się jednak niezmiernie, że mimo tego nieprzyjemnego zgrzytu zdołałeś doprowadzić wszystko do zamierzonego końca, a nawet więcej - że udało Ci się to z samozaparciem, którego się po Tobie spodziewałam. Sprawia mi to prawdziwą radość, zwłaszcza że, jak sam wiesz, najwyższa to już pora, byś pchnął swoje życie na właściwe tory. Dobrze wiedzieć, że nareszcie czynisz kroki odpowiednie, należyte, tak, jak przystało na Twój wiek, pozycję i wychowanie, które przecież nie wzięło się znikąd.
Pozostaję więc, jak zawsze, do Twojej pełnej dyspozycji, jeśli tylko uznasz, że mogę być w czymkolwiek pomocna - w końcu, jak sam dobrze wiesz, niemalże Cię wychowałam, toteż roszczę sobie nie tylko prawo, lecz i obowiązek, by służyć Ci radą, wsparciem i swoją obecnością w najbliższym czasie.
Liczę więc, że jeśli cokolwiek zacznie zaprzątać Twój umysł lub wymagać mojej ręki, nie omieszkasz zwrócić się do mnie.
Bard: Benjy Fenwick