20.07.2025, 21:09 ✶
— Pozwólcie, sir Ajaxonie, że spojrzę bliżej na to znalezisko — poprosiła i wyciągnęła dłoń. Ujęła maskę bliżej, aby w ostatnich promieniach zachodzącego słońca dojrzeć to, czego się obawiała. — Ten, który ją nosił, nie czynił tego, aby skryć lico przed ludzkim sądem. Raczej na znak wiary — kobieta drgnęła. — Tego lękać się należy.
Śmieciojady doprawdy z wielkimi rodami pracowały. Rudowłosa Rowle zdawała sobie sprawę z tego doskonale. Jej przyszłość kreślono na długo przed tym nim po raz pierwszy sama pióro w dłoń ujęła. Ojciec spisał ją atramentem, matka łzami przypieczętowała. Niechaj jednakże jej miano było zapisane w księgach obok imion zdrajców, niechby krew jej miała zostać przeklęta, serce jej własnych pieśni usłuchało!
— To nie o sir Ajaxona i resztę waszych wojaków się obawiam, wielmożny — odpowiedziała w progu pojazdu. Oni posiadali broń. A oczy? Czujność? Pośród nich bywali tacy, na których broń nie działała, a czujność tylko ich rozśmieszała.
— Kiedyś sądziłam, że jeśli człowiek nie mówi o złu, to ono nie znajdzie go po imieniu, ale niektóre imiona zna się od urodzenia — zawahała się, po czym dodała ponownie: — Co poczniecie, gdy to co nas ściga, zna mnie lepiej niż ja sama?
Znaków było dość. Czy mógł się nie domyślać? Czyż oczy jego nie widziały łaski, ochrony i przywilejów, które na nią spadały?
Śmieciojady doprawdy z wielkimi rodami pracowały. Rudowłosa Rowle zdawała sobie sprawę z tego doskonale. Jej przyszłość kreślono na długo przed tym nim po raz pierwszy sama pióro w dłoń ujęła. Ojciec spisał ją atramentem, matka łzami przypieczętowała. Niechaj jednakże jej miano było zapisane w księgach obok imion zdrajców, niechby krew jej miała zostać przeklęta, serce jej własnych pieśni usłuchało!
— To nie o sir Ajaxona i resztę waszych wojaków się obawiam, wielmożny — odpowiedziała w progu pojazdu. Oni posiadali broń. A oczy? Czujność? Pośród nich bywali tacy, na których broń nie działała, a czujność tylko ich rozśmieszała.
— Kiedyś sądziłam, że jeśli człowiek nie mówi o złu, to ono nie znajdzie go po imieniu, ale niektóre imiona zna się od urodzenia — zawahała się, po czym dodała ponownie: — Co poczniecie, gdy to co nas ściga, zna mnie lepiej niż ja sama?
Znaków było dość. Czy mógł się nie domyślać? Czyż oczy jego nie widziały łaski, ochrony i przywilejów, które na nią spadały?
jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
wrzucony tu przez diabła