22.07.2025, 20:15 ✶
Atreus posłusznie zabrał się za czytanie kolejnych pytań, które stawiał przed nimi quiz, oczywiście nie szczędząc Basiliusowi jakiś cichych, wymówionych pod nosem i mimochodem docinków. Niestety, był dzisiaj niezwykle monotematyczny i ograniczały się one głównie do kwestii zdrowotnych, co chyba spowodowane było tym że on był właśnie przykuty do łóżka, a chorowitemu, słabowitemu kuzynowi nic nie było oprócz cieni pod oczami.
Dębu szypułkowego się tutaj nie spodziewał. Prędzej obstawiał jakąś sosnę - w sumie to nawet nie wiedział czemu - albo jakąś wierzbę, oczywiście płaczącą. Basilius może nie ronił łez jakoś często, ale lubił narzekać, więc dla Atreusa to znaczyło mniej więcej to samo.
- Cóż... na pewno zauważył ten biedny stażysta i pół szpitala przed chwilą - wymruczał, niby tak do siebie, ale jednak żeby Basilius dokładnie słyszał każde słowo. Zamknął magazyn i powachlował nim się. - Wiesz, to nie jest głupi pomysł. Znaczy bardzo chętnie bym się z tobą założył. Ale nie będę cię zatrzymywał teraz, bo mi tu znowu wybuchniesz. Idź. Nie, biegnij liderować. - uśmiechnął się do kuzyna złośliwie. Może mu za to nie utnie całej nogi, zamiast tylko tego kawałka co mu narósł od nieudanego eliksiru. Pozostawało mu tylko sięgnąć teraz po tę wielką księgę zagadek, co mu przyniósł Prewett i to nią się zająć dla zabicia czasu.
Dębu szypułkowego się tutaj nie spodziewał. Prędzej obstawiał jakąś sosnę - w sumie to nawet nie wiedział czemu - albo jakąś wierzbę, oczywiście płaczącą. Basilius może nie ronił łez jakoś często, ale lubił narzekać, więc dla Atreusa to znaczyło mniej więcej to samo.
- Cóż... na pewno zauważył ten biedny stażysta i pół szpitala przed chwilą - wymruczał, niby tak do siebie, ale jednak żeby Basilius dokładnie słyszał każde słowo. Zamknął magazyn i powachlował nim się. - Wiesz, to nie jest głupi pomysł. Znaczy bardzo chętnie bym się z tobą założył. Ale nie będę cię zatrzymywał teraz, bo mi tu znowu wybuchniesz. Idź. Nie, biegnij liderować. - uśmiechnął się do kuzyna złośliwie. Może mu za to nie utnie całej nogi, zamiast tylko tego kawałka co mu narósł od nieudanego eliksiru. Pozostawało mu tylko sięgnąć teraz po tę wielką księgę zagadek, co mu przyniósł Prewett i to nią się zająć dla zabicia czasu.
Koniec sesji