• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus

Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Wilhelm Avery
#6
15.02.2023, 21:35  ✶  
I zaczynało się. Zauważył już materializm u ciotki, ale ten był nieco innego typu, niż u niego. Owszem, długi należało spłacać, ale inaczej widział ich zaciąganie. To w istocie może być miła dyskusja, oczywiście okraszona pewną swobodą. W przeciwieństwie do Roberta i Henrietty wolał rozmawiać z nimi w sposób swobodny. To nie były dla niego zawody, gdzie trzeba było starać się i uważać. Oczywiście miał swoje poglądy, których nie należało mówić na głos. Zdecydowanie nie chciał jej spłoszyć, dlatego zastanawiał się nad doborem pewnych słów. Dopóki ona nie pozna go lepiej, pewnych zwyczajowych zwrotów lepiej nie wypowiadać. Jeszcze.
- Oj ciociu. A jeśli prawo kazałoby pierworodną wydać za mąż za goblina, też byś je przestrzegała? Albo jak nakazywało zapuścić ci brodę, bo tak ktoś uznał, że kobiety będą wtedy seksowniejsze? No na zapuszczoną brodę Merlina, a gdzie w tym zwyczajny rozsądek? - Spojrzał pytająco na nią. Przy okazji pokazywał, że nieco inaczej widział pewne rzeczy. Przy okazji wpadł na pewien pomysł, by pokazać jej inne spojrzenie na świat. Nie wiedział, gdzie się wychowywała, jak to na nią wpłynęło, acz czy to ona faktycznie była sobą, czy została uwięziona w murach, które ktoś zbudował wokół niej?
- Może i powiadają, że dobre chęci to pierwszy krok do potknięcia się, ale trudno się mówi. Kto nie upada, ten nie wstaje. - Wzruszyła ramionami, bo tak uważał. W pewnym sensie mówił jednocześnie o swoich doświadczeniach. Mimo całego swego najlepszego na świecie dzieciństwa pozostał sobą. Kimś, kto uważał, że nie powinno się ograniczać.
- Przemieniając dobre chęci w niewidzialny dług moralny, jedynie sprawia się smutek temu, kto robi to z takich pobudek. Może i niektórzy są dupkami, którzy nawet za dobre słowo, będą chcieli coś w zamian, acz wtedy czy taki czarodziej może mówić, że naprawdę coś zyskał? Tak naprawdę każdy akt, który spłyca relacje, jest niczym cięcie na własnej duszy. - Włączył mu się zdecydowanie filozof. Co poradzić, jak już od dawna lubił czytać i poznawać różne opinie. W ten sposób odkrywał świat i starał się nie nazywać na jedyną słuszną prawdę, głoszoną przez jedną, bądź drugą stronę.
- I z tego powodu ciociu, nie masz u mnie żadnego zobowiązane czy to w postaci materialnej lub moralnej. Nie chce żadnej korzyści z powodu mojej życzliwości. Mam twardą dupę, nawet jeśli odbije mi się to czkawką. Zdania i tak nie zmienię. Zawsze warto uczyć innych. - W sumie jego charakter wynikał z upartości. Dlatego ojciec nigdy nie był z niego dumny. Będzie popełniał błędy, wiedział to. Aczkolwiek będą one wynikały z tego, że podjął taką, a nie inną decyzję. A z każdej chciał być dumny, nawet jeśli będą oznaczać dla niego kłopoty.

No i wracając do tego, co ich powiązało ze sobą. Wysłuchał tego, co umie i milczał, analizując wszystko, co do tej pory mu powiedziała. Dobrze. Miała przygotowanie teoretyczne, więc nie będzie pracował na całkowicie pustej kartce. Tylko postrzeganie cioci będzie musiało ulec zmianie. Znajomość tych rzeczy to absolutne minimum, ale nie można na nim polegać. Zrozumienie natury pieczętowania wymaga czegoś jeszcze.
- Dobrze ciociu. Musisz wiedzieć, że jestem samoukiem. Powiedzmy, że nie zgadzam się z pewnymi twierdzeniami autorów podręczników tej dziedziny. Tak naprawdę opisują jedynie pewien ograniczony sposób działania. Tworzenie zabezpieczeń na podstawie pisma runicznego wymaga suchej logiki, sprytu i słowotwórstwa. Łatwo jest stworzyć zabezpieczenie, ale też dzięki temu łatwiej jest się go pozbyć. W podręcznikach polecają, by tworzyć jak najdokładniejsze kombinacje, które nie pozostawiają wątpliwości co do efektu. To czar obosieczny. Dobre zabezpieczenie nie mówi wprost, jakie jest jego działanie. Wodzi umysł czarodzieja i zmusza go, do dopełniała błędu. Dlatego nie będziemy korzystać z podręczników. - Spojrzał na nią poważnie. On sam sprawdził, jak czymś takim można oszukać kogoś innego. Wiele osób myślało zbyt prosto. I to wymuszało pomyłki. I nie musiał jej zanudzać szczegółami.
- Oczywiście to lekcje na później, ale już od początku należy skupić się tym, by szukać nowych dróg, by przekazać wiadomość. A przechodząc do zajęć... - Powiedział i wyciągnął kilka czystych kartek papieru, bo wiedział, że pierwsze próby będą ciężkie. Mógłby użyć czegoś twardszego, ale nie ma to sensu. Opanowując finezyjne wyrycie run na czymś delikatnym, praca z czymś innym bywa banalna.
- Będzie potrzebna różdżka, bo wyrycie samych run tak, by nie zniszczyć papieru, wymaga dużego skupienia i kontroli nad mocą. Musisz przelać odpowiednią ilość mocy, by narysować znak, nie niszcząc materiału. Najlepsze lekcje są przez praktykę. Jeśli masz jakieś pytania, to nie krępuj się ich zadawać. - Możliwe, że rzucał ją na głęboką wodę, ale tu nie potrzebowała zaklęć, tylko kontroli. Każdy wiedział, jak rysować różdżka znaki w powietrzu. Zrobienie tego w materiale to całkowicie inna para kaloszy. Potem przejdzie do innych materiałów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henrietta Mulciber-Slughorn (3563), Wilhelm Avery (3611)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 30.01.2023, 22:11
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 31.01.2023, 20:13
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 07.02.2023, 22:23
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 08.02.2023, 22:40
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 14.02.2023, 23:26
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 15.02.2023, 21:35
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 20.02.2023, 22:47
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 21.02.2023, 21:02
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.02.2023, 21:52
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 24.02.2023, 14:51
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.03.2023, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa