15.02.2023, 22:26 ✶
Cody,
sen to chyba za dużo powiedziane. Nazwałabym to najprędzej czuwaniem, więc jeśli byś czegoś potrzebował, możesz się śmiało ze mną spotkać. Przykro mi z powodu Twoich nieudanych planów urlopowych, ale biorąc pod uwagę Twój odcień skóry, i tak byś spłonął. Próbowałeś znaleźć prawnika, który pracowałby w godzinach wieczornych? Ci z sektora prywatnego często tak sobie dorabiają.
Jaką alternatywą? To luźny pomysł, czy wpadłeś na jakiś trop, który pomógłby Ci funkcjonować? Możemy spróbować poszukać czegoś w bibliotece - podejrzewam, że nie jesteś pierwszym krwiopijcą, który boryka się z czymś podobnym.
Owszem, słyszałam. Nazywają to parasolem. Możesz również spróbować ze strojem Beduinów - skoro chroni ich na pustyni, może podziała również na Ciebie. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna. Zastanawiam się, czy nie byłoby dla Ciebie dobrym rozwiązaniem poszukać jakichś innych wampirów? Może poratowaliby Cię jakimiś lepszymi radami, niż Alice i ja.
Coralia nie jest upiorna! Przynajmniej nie wygląda, jakby trzasnął ją piorun. Towarzystwem "przeklętego" jednak nie pogardzę, chociaż nie mogę na Ciebie krzyczeć, mimo że bardzo bym chciała. Mam wrażenie, że chyba tęsknisz za moim głosem. Nie martw się, ja również.
Jeśli się nudzisz, zapraszam do biblioteki. Znajdę Ci zajęcie.
sen to chyba za dużo powiedziane. Nazwałabym to najprędzej czuwaniem, więc jeśli byś czegoś potrzebował, możesz się śmiało ze mną spotkać. Przykro mi z powodu Twoich nieudanych planów urlopowych, ale biorąc pod uwagę Twój odcień skóry, i tak byś spłonął. Próbowałeś znaleźć prawnika, który pracowałby w godzinach wieczornych? Ci z sektora prywatnego często tak sobie dorabiają.
Jaką alternatywą? To luźny pomysł, czy wpadłeś na jakiś trop, który pomógłby Ci funkcjonować? Możemy spróbować poszukać czegoś w bibliotece - podejrzewam, że nie jesteś pierwszym krwiopijcą, który boryka się z czymś podobnym.
Owszem, słyszałam. Nazywają to parasolem. Możesz również spróbować ze strojem Beduinów - skoro chroni ich na pustyni, może podziała również na Ciebie. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna. Zastanawiam się, czy nie byłoby dla Ciebie dobrym rozwiązaniem poszukać jakichś innych wampirów? Może poratowaliby Cię jakimiś lepszymi radami, niż Alice i ja.
Coralia nie jest upiorna! Przynajmniej nie wygląda, jakby trzasnął ją piorun. Towarzystwem "przeklętego" jednak nie pogardzę, chociaż nie mogę na Ciebie krzyczeć, mimo że bardzo bym chciała. Mam wrażenie, że chyba tęsknisz za moim głosem. Nie martw się, ja również.
Jeśli się nudzisz, zapraszam do biblioteki. Znajdę Ci zajęcie.
Rhea A. Parkinson