• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire

[Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#6
28.07.2025, 11:38  ✶  
O tak...

...tego powinien się spodziewać od samego początku tej konwersacji i skłamałby, gdyby powiedział, że się nie spodziewał usłyszeć pytania tak szybko.

Wychodząc ze swoją drogą kuzynką na lunch, obmyślał oczywiście taktyki, rozwidlał ich nici konwersacji, znając jej upartość, jak i swoją - niemniejszą. Starsza z ich dwójki była dla niego niegasnącą inspiracją jeśli chodziło o sztukę perswazji przez zastraszanie, a on miał dużo, dużo więcej lat, żeby dawać się tak zastraszać.

Z drugiej strony to co wydarzyło się między nim a Jonathanem, bezpośrednio dotykało Charlottę i jej dzieci. Byli w końcu aniołami stróżami, ojcami chrzestnymi, opiekunami, pocieszycielami, ojcowskimi wzorcami dla dzieci, które tego ojca zostały na pewnym etapie pozbawione przez okrucieństwo losu.

Więc tak, już wcześniej Jasperowi mówił o konieczności przearanżowania stołu do rodzinnych spotkań tak, żeby obaj mężczyźni nie musieli siedzieć obok siebie.

Upił wina.

Westchnął, ale nie odwrócił wzroku. Zamiast tego obdarzył wdowę Kelly ciężkim spojrzeniem bardzo zmęczonych oczu. Bez maski, bez udawanego spokoju i kojącego uśmiechu. Było mu ciężko. Skłamałby, gdyby powiedział, że przechodzi to wszystko łatwo.

– Jonathan... – zawahał się, imię przeszło mu przez gardło z trudem. Nie zamierzał się skarżyć na cały worek złośliwości, które jego zastępca wylał na niego od rana. Oczywiście Charlie mogłaby uznać, że Anthony przesadza, ale ten wiedział doskonale, że jego ex przyjaciel wiedział doskonale gdzie wbić szpilę tak, żeby nie pozostał ani jeden ślad, który można byłoby pokazać podczas obdukcji. Jak z tym przeklętym zaproszeniem dla Clemensa, a Shafiq dziś rano złapał się na myśli, że żałuje, że teatr mimo wszystko nie spłonął...

– Wiesz, jestem przyzwyczajony do tego, że Ty przydzielasz nam zadania, biorąc pod uwagę nasze umiejętności i możliwości. Przełknąłem te zagraniczne szkodniki w Twojej korespondencji, bo wiedziałem już wcześniej od Jonathana, o jakie pijawki chodzi. – Mówił cicho, jego głos stał się matowy, zdystansowany, a przez to - może nieco zbyt łatwy do odczytania jako taki, w którym dystansu nie było wcale. – Jest to jednak dla mnie...– bolesne? trudne? Urwał myśl. Trudności były słabościami. A okazywanie słabości było ryzykiem, na które przecież nie mógł sobie pozwolić.– Po powrocie z Egiptu spotkaliśmy się i mieliśmy szczerą rozmowę na temat naszych oczekiwań wobec obecnego poziomu naszej współpracy. Dla obu była to rozmowa wysoce niesatysfakcjonująca, podjęliśmy więc decyzję, że nasze drogi powinny się rozejść. – Jonathan podjął decyzję, że nie jestem wart jego przyjaźni – tak to zapamiętał, ale nie chciał w ten sposób o tym mówić, szczególnie nie kuzynce, która miała swoje sposoby na to, aby podejmowane decyzje były zmieniane. – Być może podczas naszego nocnego biegu po Londynie powiedziałem kilka słów, które przypieczętowały tę sprawę. Sądziłem, że będę przeniesiony z Oddziału, do nowej jednostki, ale Jenkins wycofała się z pomysłu więc... Cóż, dla obopólnego spokoju, sam się przeniosę... gdzieś indziej. – Dlaczego wino w kieliszku kończyło się tak szybko? Nie czekając na kelnera - wszak i tak mieli kiepską dziś obsadę - dolał sobie sam. Chciał dolać też Charlie, ale jej naczynie pozostawało pełne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3035), Charlotte Kelly (2797), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 17.07.2025, 18:52
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 17.07.2025, 19:16
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 19.07.2025, 23:56
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 22.07.2025, 09:12
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Pan Losu - 22.07.2025, 09:12
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 28.07.2025, 11:38
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 28.07.2025, 18:05
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 13.08.2025, 15:21
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 18.08.2025, 19:41
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 23.08.2025, 12:10
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 28.08.2025, 08:41
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 05.09.2025, 20:52
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Charlotte Kelly - 12.09.2025, 08:28
RE: [Jesień 72, 10.09 Charlotte & Anthony] and the more we quiet our ire - przez Anthony Shafiq - 12.09.2025, 13:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa