29.07.2025, 12:47 ✶
— Potrafię być miła kiedy zechcę – Sam chyba doskonale powinien o tym wiedzieć zważywszy na to, że pozwoliła mu zasnąć na swoich kolanach i, tego już wiedzieć nie mógł, poczekała całe dwadzieścia minut, zanim nie zaczęła kombinować jak uwolnić swoje nogi, bez budzenia śpiącego wampira. Dwadzieścia minut! – Ale klasycznie ubrany detektyw z książkowych wyobrażeń, ozdobiony nawet przyjemnymi dla oka rysami, zdecydowanie lepiej otwiera usta niektórym świadków. Zwłaszcza paniom, które uparcie zachwycają się mężczyznami. – oznajmiła, jakby stwierdzała jakiś powszechnie wiadomy fakt, a nie wyrażała w ten sposób jakąkolwiek personalną opinię co do estetycznych walorów jego twarzy.
Oh…
Z jakiegoś powodu uznała, że Gabriel po prostu wzruszy ramionami i uzna, że nie był to istotny temat. Co najwyżej rzuci sarkastycznie uwagę. Było, minęło. Był to preferowany scenariusz dla niej, bo z jakiegoś dziwnego, niezrozumiałego powodu, nie czuła się aż tak dobrze ze świadomością, że tak głupio postanowiła go oskarżyć. I jeszcze wyzywała wszystkich innych od idiotów, że tego nie widzieli.
Westchnęła ciężko I odwróciła się na fotelu tak, by patrzeć się prostu na niego.
– Tak. Byłeś. Myliłam się. Możliwe, że po prostu tak jak ty chciałeś umrzeć, tak jak i ja liczyłam, że przyjdę tu i po prostu mnie zabijesz. Zły tydzień. Nigdy nie planowałam jednak dokonywać samosądu bez zebrania dowód. Przepraszam. To było głupie.
Oh…
Z jakiegoś powodu uznała, że Gabriel po prostu wzruszy ramionami i uzna, że nie był to istotny temat. Co najwyżej rzuci sarkastycznie uwagę. Było, minęło. Był to preferowany scenariusz dla niej, bo z jakiegoś dziwnego, niezrozumiałego powodu, nie czuła się aż tak dobrze ze świadomością, że tak głupio postanowiła go oskarżyć. I jeszcze wyzywała wszystkich innych od idiotów, że tego nie widzieli.
Westchnęła ciężko I odwróciła się na fotelu tak, by patrzeć się prostu na niego.
– Tak. Byłeś. Myliłam się. Możliwe, że po prostu tak jak ty chciałeś umrzeć, tak jak i ja liczyłam, że przyjdę tu i po prostu mnie zabijesz. Zły tydzień. Nigdy nie planowałam jednak dokonywać samosądu bez zebrania dowód. Przepraszam. To było głupie.