• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu

[15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#4
16.02.2023, 14:08  ✶  
Kiedy inni słuchali opowieści o rycerzach czy piratach, dzieci Ollivanderów zaznajamiały się z Opowieścią o trzech braciach. Fergusa zawsze nudziła ta baśń, zwłaszcza że gdy jego fascynowała peleryna-niewidka, ojciec skupiał się na czarnej różdżce jako tej wyjątkowej i wartej uwagi. Dzięki temu znał jednak symbolikę czegoś, co czarodzieje uznawali za realne w swoim istnieniu, choć jeszcze nikt nie zdołał tego udowodnić i raczej się na to nie zapowiadało.
- Jeśli to miałyby być Insygnia Śmierci, to brakowałoby w tym symbolu różdżki. Chyba że ktoś zinterpretował to w ten sposób, że ta realna jest Czarną Różdżką, a peleryna-niewidka i kamień wskrzeszenia zostały dorysowane. Kamień byłby jednak bardziej okrągły, a nie podłużny i nie miałby źrenicy, więc myślę, że to pan może mieć rację – odpowiedział Cathalowi Fergus, przyglądając się z uwagą wskazanemu symbolowi. Oko Horusa widział jedynie jako rysunek w podręcznikach historii magii albo przy okazji jakichś dawnych, starożytnych przekleństw na początku kursu klątwołamacza, z którego i tak po chwili zrezygnował. – Ma pan na myśli Księżyc i Słońce? – dopytał, bo coś mu grało w głowie, ale nie do końca wiedział, co. O Egipcie wiedział tak naprawdę niewiele, choć wzmianki o nim, a zwłaszcza o ówczesnej magii przewijały się często w najróżniejszych książkach, również tych przygodowych. Z całą pewnością nie uważał się za specjalistę w tej dziedzinie, ale chociaż rozumiał co nieco z tego, co mówił ten mężczyzna.
- Jak stary był ten grobowiec? – zapytał z niewielką nutą sceptycyzmu w głosie. – Pierwsze różdżki w formie, jaką znamy, powstały jakoś w IV wieku p.n.e., wcześniej posługiwano się w głównej mierze magią bezróżdżkową lub wspomagano się eliksirami i magicznymi artefaktami. Ta mogłaby najprędzej pochodzić z czasów rzymskich, Kleopatry VII albo ostatnich Ptolemeuszy, jeśli nie jeszcze później. Nadal może być w tym dużo racji, że to własność jakiegoś zmarłego złodzieja. Klimat Egiptu sprzyja zachowaniu się w dobrym stanie tego rodzaju przedmiotów. Jeśli nie miała dostępu do słońca, mogła tam leżeć setki lat.
Pochylił się nad skrzynką, próbując jakkolwiek zinterpretować pochodzenie różdżki. Na oko jednak ciężko było cokolwiek stwierdził. Musiałby zrobić pomiary, przyjrzeć się dokładniej rękojeści i drewnu. Sprawdzić, jaki rdzeń znajdował się w środku, jeśli w ogóle przetrwał. Same materiały użyte do jej powstania mogły naprawdę wiele powiedzieć o jej pochodzeniu, chociaż jeśli leżała w Egipcie przez setki, jeśli nie tysiące lat, gatunek drzewa mógł już dawno wymrzeć, tak samo jak stworzenie, którego część wykorzystano do uzyskania stabilizatora magii.
- Mogę? – zapytał, wskazując na różdżkę wciąż ułożoną w skrzynce, mając oczywiście na myśli to, że chciałby ją podnieść. Nie była jego własnością, więc mimo wszystko wolał dopytać, choć oczywistym zdawało się, że bez podniesienia patyka niewiele zdziała. – Inny efekt zaklęcia może mieć wiele przyczyn, od uszkodzenia po przedmiot destabilizujący magię. Niektóry różdżki źle działają też na obcych i przez to mogą się buntować. Ktoś mógł też rzucić na nią urok, który nie jest niebezpieczny, ale sprawia problemy w rzucaniu zaklęć – mówił, spoglądając na przybysza. Coraz bardziej podobała mu się ta wizyta i fakt, że mógł się czymkolwiek wykazać. – Postaram się sam cokolwiek stwierdzić, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, mogę poprosić o konsultację ojca albo wuja. Niespecjalnie jednak interesują się historią, więc w tym wypadku chyba przydam się panu bardziej niż oni. Swoją drogą, Fergus Ollivander – ciągnął dalej, aż w końcu wyciągnął rękę w kierunku mężczyzny, przedstawiając mu się, by samemu poznać jego nazwisko. Mogło się okazać, że był jednym z tych słynnych archeologów, o których Fergus czytał, a po prostu nie kojarzył jego twarzy. Różnie w życiu bywało, prawda?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (1955), Fergus Ollivander (2097)




Wiadomości w tym wątku
[15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Cathal Shafiq - 08.02.2023, 22:43
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Fergus Ollivander - 11.02.2023, 22:24
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Cathal Shafiq - 12.02.2023, 01:41
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Fergus Ollivander - 16.02.2023, 14:08
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Cathal Shafiq - 16.02.2023, 15:03
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Fergus Ollivander - 19.02.2023, 22:43
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Cathal Shafiq - 19.02.2023, 23:26
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Fergus Ollivander - 21.02.2023, 23:55
RE: [15.03.72, sklep Ollivanderów] Skarby znad Nilu - przez Cathal Shafiq - 22.02.2023, 02:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa