01.08.2025, 19:18 ✶
Nie przepadała za kartami, ale lubiła za to patrzeć, jak ojciec tasuje karty. Peregrinus też to robił ładnie i wprawnie, ale to Vakel zachwycał swoim mistrzostwem, jakie nadała mu z tytułu bycia jej ojcem. Przez moment więc z zadowoleniem przyglądała się tańczącym kartonikom, kiedy poddawały się tasowaniu, nawet nie zastanawiając się nad tym o co właściwie chciałaby zapytać. Albo raczej jak sformułować to nieszczęsne pytanie.
Przez moment patrzyła, ale już nie na karty, tylko na samego Vakela, obracając wyraźnie w głowie jego słowa i układając sobie jakąś kolejność. Nie martwiła się o to, że mógłby ją oszukać. Ba, nie dopuszczała zwyczajnie takiej możliwości, ufając mu w tej kwestii niemal bezgranicznie. Wreszcie jednak wyciągnęła dłoń, zatrzymując ją parę centymetrów od wachlarza kart.
- Chciałabym wiedzieć, czy spotkanie z Aidanem przebiegnie bez nieprzyjemnych niespodzianek - złapała za kartę. Bez zmuszania do śpiewania, bez rozlanych drinków, bez krzyczenia na siebie i obrażania się. Bez nieprzyjemnych, napastliwych osób trzecich, które będzie zmuszona znowu topić w pobliskim stawie, w którym, o zgrozo, na pewno były jakieś ryby i to było z jej strony bardzo odważne żeby tak blisko nich się znaleźć. Bez zaklętych przedmiotów, brakujących zębów i uczucia absolutnego rozczarowania. Chciała się dobrze bawić, spędzić miło czas i wrócić do domu w dobrym nastroju. - Co to znaczy? - zapytała, wyciągniętą kartę pokazując ojcu.
Przez moment patrzyła, ale już nie na karty, tylko na samego Vakela, obracając wyraźnie w głowie jego słowa i układając sobie jakąś kolejność. Nie martwiła się o to, że mógłby ją oszukać. Ba, nie dopuszczała zwyczajnie takiej możliwości, ufając mu w tej kwestii niemal bezgranicznie. Wreszcie jednak wyciągnęła dłoń, zatrzymując ją parę centymetrów od wachlarza kart.
- Chciałabym wiedzieć, czy spotkanie z Aidanem przebiegnie bez nieprzyjemnych niespodzianek - złapała za kartę. Bez zmuszania do śpiewania, bez rozlanych drinków, bez krzyczenia na siebie i obrażania się. Bez nieprzyjemnych, napastliwych osób trzecich, które będzie zmuszona znowu topić w pobliskim stawie, w którym, o zgrozo, na pewno były jakieś ryby i to było z jej strony bardzo odważne żeby tak blisko nich się znaleźć. Bez zaklętych przedmiotów, brakujących zębów i uczucia absolutnego rozczarowania. Chciała się dobrze bawić, spędzić miło czas i wrócić do domu w dobrym nastroju. - Co to znaczy? - zapytała, wyciągniętą kartę pokazując ojcu.
Rzut Tarot 1d78 - 75
Trójka Buław
Trójka Buław
Rzut TakNie 1d2 - 2
Nie
Nie
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.