• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia

[Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#9
16.02.2023, 16:56  ✶  
On też niespecjalnie przepadał za Cynthią, mając ją za zarozumiałą Ślizgonkę gotową karcić go za każde najmniejsze przewinienie, chyba tylko z chęci podlizania się bibliotekarce, bo innej przyczyny nie widział. Nie pamiętał już, jak doszło do tego, że się zaprzyjaźnili, ale jakimś sposobem to zagrało. Z każdym z jego przyjaciół miał początkowo małe zatargi z powodu dzielących ich różnic charakterów, a ostatecznie i tak wychodziło dobrze. Nie miał pojęcia, w jaki sposób to działało i nie zastanawiał się nad tym, dopóki nie zaczynało się psuć. I nawet jeśli nie musiał widywać się z Cynthią na co dzień, tak jak miewał ze znajomymi pracującymi na Pokątnej, tak niepokoiło go, gdy znikała na całe tygodnie. A musiał przyznać, że czasem jej się to zdarzało, gdy zbyt mocno pochłaniała ją praca.
Dlaczego zaprzyjaźnił się z Flintówną? Bo przede wszystkim można było na niej polegać w każdej sytuacji, nawet tej nie do końca poprawnej moralnie. Nie żeby się w takie wplątywał, choć z jego fartem mogło być i tak, zwłaszcza gdy miało się dość lepkie ręce na własność innych osób. Kiedy Ollivander wyglądał na „typa spod ciemnej gwiazdy”, zwłaszcza gdy nosił ciemne ubrania i skórzaną kurtkę, którą musiał niestety schować na czas zimy, ona zdawała się niewinna. Wyglądała na ułożoną czarownicę w tej swojej zawsze starannie wyprasowanej koszuli, upiętych włosach i ze spojrzeniem, które pozwalało jej kupić praktycznie każdą osobę. Czemu nie zadawał się z Castielem? Po prostu tak w życiu wyszło, że patrzyli na siebie bykiem, gdy Flint podejrzewał Fergusa o sprowadzanie jego siostry na złą stronę.
- Mówisz, jakby to było coś nowego, a przecież nic się nie zmieniło od początku istnienia cywilizacji – mruknął na jej słowa o materializmie i wyglądzie. Sam starał się tego rodzaju pobudki zazwyczaj ignorować, mając gdzieś z tyłu głowy wizję, że dotyczyło to jedynie tych osób u władzy, bogatych i wpływowych, decydujących o życiu tych „mniej ważnych” jak Fergus. Tak jakby sam nie chełpiłby się, gdyby miał pieniądze, znajomości i urodę. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że tak właśnie by było. Że poddałby się hedonizmowi, nie bacząc na potrzeby innych ludzi. Dopóki sam był biedny, sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Czyżby w swoim rozumowaniu zaczynał rozumieć bogatych czystokrwistych? Nie zmieniało to faktu, że podejście Czarnego Pana zupełnie mu się nie podobało. Nie miało w jego oczach żadnego sensu, bo o ile rzeczywiście czarodzieje mugolskiego pochodzenia mogli wiedzieć mniej o tym świecie i jego polityce, talentem wcale nie ustępowali pozostałym.
- Możesz mieć rację, ale ja się po prostu martwię, że to znów pójdzie za daleko i nawet jeśli zaraz ucichnie, to wciąż ktoś może na tym ucierpieć. Ile razy rozbijali już szyby na Pokątnej?
Herbata go ogrzewała, wywołując błogie uczucie senności. Wolałby, gdyby otrzeźwiła mu umysł, ale w tę stronę również go to uspokajało. Czarodziej z gazety jakby tracił na znaczeniu. Przyjął jednak z ulgą, że rozmowa na temat jego wyglądu została ucięta, bo czuł się z tym dziwnie nieswojo. Wolał skupić się na otaczającym ich fetorze trupa i jądrach pana Godwina. Albo nerkach, zdążył już zapomnieć.
- Miałbym wrażenie, że czuję smak rozkładu na języku. Podziękuję za ciastka, ale choć tobie smakują, z czego się cieszę – mruknął, ponownie upijając malinowej herbaty, która wciąż parzyła w język, wywołując na nim lekkie mrowienie. Nie było to jednak na tyle nieprzyjemne, by tego zaprzestał, chcąc zająć się czymkolwiek, byle tylko uspokoić natrętny umysł. Zaczynał się jednak obawiać, że mógłby na tym krześle zasnąć.
- Nah, to nie znaczy, że się dogadamy – stwierdził, odrywając twarz od kubka. – Nieodpowiedzialność wcale nie łączy ludzi, jedynie powoduje większe kłopoty. Ale tak, sobota. Najlepiej gdzieś na mieście, bo nawet nie wiesz, jak ciężko jest do ciebie trafić. Za każdym razem się gubię. Swoją drogą nie śmiej się, ale kiedyś myślałem, że mieszkasz w latarni, kiedy ciągle wspominałaś o morzu – ciągnął, próbując trochę rozluźnić tę sztywną atmosferę. Nie miał pojęcia, ile jeszcze będzie u Flintówny siedział. Raczej niedługo, sądząc po tym, że wciąż miała wiele pracy, on wyrwał się ze sklepu niby na pięć minut, a herbata powoli się kończyła. Sobota była jednak dobrą wizją, o wiele lepszą, niż nadchodząca ciemność.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (2742), Fergus Ollivander (3233)




Wiadomości w tym wątku
[Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Fergus Ollivander - 06.02.2023, 20:45
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 06.02.2023, 21:14
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Fergus Ollivander - 06.02.2023, 22:01
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 07.02.2023, 00:51
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Fergus Ollivander - 07.02.2023, 14:41
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 09.02.2023, 01:22
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Fergus Ollivander - 13.02.2023, 19:45
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 16.02.2023, 00:51
RE: [Listopad 1970] Nastał czas ciemności | Fergus & Cynthia - przez Fergus Ollivander - 16.02.2023, 16:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa