04.08.2025, 11:37 ✶
Co się mogło stać? Wiele. Albo i nic. Wszystko zależało od tego na kogo Hannibal by trafił i prawdę mówiąc sam Jonathan trochę żałował, że nie mógł mieć w tej sprawie podobnego podejścia co jego kuzyn. A przecież kiedyś tak nie było. Kiedyś, gdy był w jego wieku, chętnie chodził na randki i co najwyżej głośno potem wzdychał, że miłości nie ma bo ktoś mu złamał serce. Kiedy to się w sumie zmieniło? Na pewno stał się bardziej ostrożny po powrocie z Francji i wtedy też na pewno, nawet kiedy już nieco ochłonął, znacznie rzadziej umawiał się na jakieś wyjścia. Może musiał się wybrać na jakąś randkę, aby nie myśleć o pewnym wampirzym spotkaniu w domku na plaży? Tylko może tym razem nie na taką która kończy się strzelaniną jak wtedy w Mediolanie z Lottie. Tak, to była jakaś myśl.
Niektórzy pod wpływem emocji mówią i robią rzeczy, których potem żałują.
Niesamowite jak rozmowa z kuzynem, a właściwie to jedno zdanie, mogło wywołać w nim tak wiele rozważań, nawet jeśli nie dał tego po sobie poznać, a Hannibal na pewno nie zrobił tego specjalnie. Nie wiedział przecież.
Nie wiedział, że przez te słowa Jonathan ponownie zacznie rozważać tak wiele co gdyby? i czy przypadkiem sam nie był winny części konfliktu. Odrzucił od siebie te myśli. To nie były rozważania na ten moment. Zwłaszcza, że upił się przez nie wczoraj.
Dzisiaj już nie wypadało.
– Mówiłeś co się może stać – powiedział przyjmując nieco żartobliwy ton głosu. Pewnie powinien zupełnie inaczej poprowadzić tę rozmowę i zapewne tak by właśnie było gdyby nie okoliczności ostatnich dni. – Była kiedyś taka książka, Elementarz Dobrego Wychowania, jeśli skonsultujesz się z tym tytułem to według autorki po trzech randkach z różnymi osobami drastycznie podwyższasz swoje szansę na morderstwo lub podpalenie – Prychnął rozbawiony. – W sumie to brzmi jak dobry materiał na komedię. Trzeba będzie podrzucić ten pomysł twojemu ojcu. No dobrze. Chyba nie powinienem tak zmieniać tematu. To co? Którą scenę chciałbyś teraz odegrać? Mogę czytać dialogi Martynki jeśli potrzebujesz.
Niektórzy pod wpływem emocji mówią i robią rzeczy, których potem żałują.
Niesamowite jak rozmowa z kuzynem, a właściwie to jedno zdanie, mogło wywołać w nim tak wiele rozważań, nawet jeśli nie dał tego po sobie poznać, a Hannibal na pewno nie zrobił tego specjalnie. Nie wiedział przecież.
Nie wiedział, że przez te słowa Jonathan ponownie zacznie rozważać tak wiele co gdyby? i czy przypadkiem sam nie był winny części konfliktu. Odrzucił od siebie te myśli. To nie były rozważania na ten moment. Zwłaszcza, że upił się przez nie wczoraj.
Dzisiaj już nie wypadało.
– Mówiłeś co się może stać – powiedział przyjmując nieco żartobliwy ton głosu. Pewnie powinien zupełnie inaczej poprowadzić tę rozmowę i zapewne tak by właśnie było gdyby nie okoliczności ostatnich dni. – Była kiedyś taka książka, Elementarz Dobrego Wychowania, jeśli skonsultujesz się z tym tytułem to według autorki po trzech randkach z różnymi osobami drastycznie podwyższasz swoje szansę na morderstwo lub podpalenie – Prychnął rozbawiony. – W sumie to brzmi jak dobry materiał na komedię. Trzeba będzie podrzucić ten pomysł twojemu ojcu. No dobrze. Chyba nie powinienem tak zmieniać tematu. To co? Którą scenę chciałbyś teraz odegrać? Mogę czytać dialogi Martynki jeśli potrzebujesz.