10.08.2025, 09:35 ✶
10 IX 1972
Każdy sen rządzi się własnymi prawami.
No już już, tatku, nie gorączkuj się tak, nawet jeśli jest to przeurocze.
Moi rodzice może i mieliby szansę, ale tak się złożyło nieszczęśliwie, że matkę zabiłam i nie miała zbyt wielkiego wkładu w wychowanie ani mnie, ani moich braci - zaś ojciec się starał, acz w swej nieporadności emocjonalnej pozwolił aby do domu wprowadziło się kilku niechcianych lokatorów.
I ci lokatorzy sprawili, że wszystko co kojarzone było z kobiecością wprawiało mnie w obrzydzenie. Kojarzyło się ze słabością, uległością i niewolnictwem.
Cóż... brak odpowiednich wzorców ma swoje konsekwencję.
Zdecydowanie zbyt późno poznałam prababcie. Zdecydowanie zbyt późno zaczęłam słuchać kobiet, których należało słuchać i podziwiać.
Może kiedyś zamiast trzecim synem nazwę się pierwszą córką i będę czuć, że to zdanie nie niesie słabości, lecz siłę.
Daj mi czas, daj mi oswoić się z tym czego wystrzegałam się całe życie.
Dziękuje, za ten uroczy opierdol jakim mnie raczysz, czuje się zaopiekowana
Postaram się nie przeginać!
Pamiętam, pamiętam i chyba mam we krwi aby pamiętać, aby bezwstydnie zaglądać ludziom w ich życie.
Może i jestem ciut ogłupiona, ale jednocześnie jestem przez to bardziej wrażliwa.. obsesyjna? Czy mam obsesje? Czy za każdym razem przy każdym zauroczeniu to moja obsesja czy to normalne? Może Mulciberzy są obsesyjni tylko nikt o tym głośno nie mówi. Jak to jest?
Czy mogę to nazwać obsesją? Czy miałeś tak kiedyś, że sprawdzałeś kogoś nici tak często, że aż wydawało się to niezręczne? Tak bezwstydnie, dopatrując się zmian. Tak zuchwale, przy każdej osobie która kręci się nieopodal i od wyniku ich nici rozkładasz karty ufności - a ufności brakuje i tak, bo i tak chwilę później sprawdzasz nici.
Nigdy nie mówiłam o tym bratu, bo ten uważa chyba to za niegrzeczne, za brak zaufania - cóż za bzdury.
A ty? Miałeś tak kiedyś? Czy to ze mną jest coś nie tak? Bo to już nie jest sprawdzanie, to prześladowanie.
Scarlett
Ps: Jesteś przekochany, nawet gdy zrzędzisz. Dziękuje