11.08.2025, 19:22 ✶
Brudna szmata wypadła z jej dłoni i z cichym plaśnięciem opadła na kafelki, kiedy desperacko zaczęła paznokciem zdrapywać z dolnych szafek zaschniętą, ciemniejącą krew. Kilka godzin wcześniej w tym samym miejscu rozciągało się ciało mężczyzny w barwach czerwieni oraz czerni. Obraz ten migotał, rwał się, powracał na nowo. ,,Pomóż mi, a będziesz miała wdzięczność Czarnego Pana’’, słowa raz po raz rozbrzmiewały echem w jej głowie. Im mocniej Mona szeptała, błagając, aby ta noc była tylko gorączkowym koszmarem, tym bardziej miała wrażenie, że meble piły krew łapczywie. Jeszcze nie dopuszczała do siebie świadomości tego, co zrobiła i do czego przyłożyła rękę.
Rude włosy pokryte zostały szarym popiołem, była cała brudna, obita, obolała, proteza ciążyła jej i Rowle miała ochotę odrzucić ją na bok. Żyła jednak, a ulga trwała zaledwie ułamek sekundy, ponieważ zgasła w chwili, gdy jej oczy zarejestrowały Prewetta we krwi. We. Krwi. Czy Śmierciożerca dorwał się i do nich?! Ella wydawała się cała, ale bogowie jedynie wiedzieli, czy pod całym tym brudem, również nie była ranna?
— Er mwyn Duw! Beth ddigwyddodd?! — z emocji zapomniała o języku angielskim.
Kobieta ruszyła w stronę mężczyzny, prawie potykając się o własne nogi. Lewą dłonią chwyciła Ariego za kołnierz i przyciągnęła go w swoim kierunku. Zabrakło powierzchni między nimi. Prawa, bezwładna proteza uderzyła o jego bok w niezgrabnym geście, ale Mona nie przejęła się tym w najmniejszym stopniu. Następnie po chwili barkiem przygarnęła Ellę nieudolnie do siebie z taką siłą, że aż sama zasyczała z bólu. Nie obchodziło jej to zbytnio! Byli tutaj! Z nią!
Rude włosy pokryte zostały szarym popiołem, była cała brudna, obita, obolała, proteza ciążyła jej i Rowle miała ochotę odrzucić ją na bok. Żyła jednak, a ulga trwała zaledwie ułamek sekundy, ponieważ zgasła w chwili, gdy jej oczy zarejestrowały Prewetta we krwi. We. Krwi. Czy Śmierciożerca dorwał się i do nich?! Ella wydawała się cała, ale bogowie jedynie wiedzieli, czy pod całym tym brudem, również nie była ranna?
— Er mwyn Duw! Beth ddigwyddodd?! — z emocji zapomniała o języku angielskim.
Kobieta ruszyła w stronę mężczyzny, prawie potykając się o własne nogi. Lewą dłonią chwyciła Ariego za kołnierz i przyciągnęła go w swoim kierunku. Zabrakło powierzchni między nimi. Prawa, bezwładna proteza uderzyła o jego bok w niezgrabnym geście, ale Mona nie przejęła się tym w najmniejszym stopniu. Następnie po chwili barkiem przygarnęła Ellę nieudolnie do siebie z taką siłą, że aż sama zasyczała z bólu. Nie obchodziło jej to zbytnio! Byli tutaj! Z nią!
jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
wrzucony tu przez diabła