• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence

[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#4
18.08.2025, 15:34  ✶  
Ostatnie dni płynęły w sposób, którego nigdy bym się po sobie nie spodziewał. Sielankowo - tak - to słowo brzmiało zbyt ckliwie, ale pasowało, cholera, jak ulał. Było w tym coś podejrzanego -  coś, co powinno mnie zaniepokoić, a zamiast tego dawało mi dziwny spokój. Rytm dnia tworzył się niemal sam, bez planu, bez świadomych decyzji, wszystko układało się w przyzwyczajenia - niepostrzeżenie, krok po kroku, jakbyśmy oboje wpadli w tę rutynę nie zauważając, kiedy właściwie to się stało. To nie były dni pełne wielkich wydarzeń, wręcz przeciwnie, była to codzienność, prosta i banalna. Rozmowy o planach, o obowiązkach, o grafikach - ktoś z zewnątrz uznałby je za nieistotne, nudne wręcz, a jednak w nich było coś zatrważająco przyjemnego, jakby świat na chwilę przestał się interesować nami i naszymi sprawami, a całość istnienia zredukowała się do rytmu prostych, codziennych czynności. Było w tym coś zdradliwego - ta sielankowość nie pasowała do nas, a jednak wkradała się powoli, podstępnie, nie pytając o zgodę. Zamiast dramatów i wybuchów dostawałem poranki przy kubkach herbaty i wieczory, które rozmywały się w rozmowach o rzeczach tak przyziemnych, że sam siebie czasem nie poznawałem. To było niebezpieczne,  łatwo było w tym ugrzęznąć, cholernie łatwo. Jeszcze łatwiej było przywyknąć i wmawiać sobie, że tak powinno być - że brak pustych nocy i chłodnych poranków to naturalny stan, a ciepło, które wypełniało korytarze i pokoje, to coś, na co można liczyć już zawsze. Nie obiecywaliśmy sobie niczego, nie rozkładaliśmy przyszłości na części pierwsze, a jednak w tym wszystkim było coś przerażająco przyjemnego. Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy dryfowali obok siebie w milczeniu, ale z poczuciem, że ten dryf wcale nie prowadzi w próżnię, ani nie na mieliznę.
Rozmowy o grafikach i planach, absurdalnie zwyczajne, dawały wrażenie stabilności, chociaż w głębi wiedziałem, że to tylko złudzenie. Może właśnie dlatego tak mocno się ich chwytałem - tego zwykłego tonu, tego, że można było się spierać o rzeczy błahe, jak niedokręcona tubka pasty do zębów, zaplanować coś na jutro, a nawet choćby wiedzieć, że jutro i tak nadejdzie wbrew wszystkiemu.
Nie zastanawiałem się nad tym, co będzie dalej, ani nad tym, dokąd nas to zaprowadzi. Myśli o przyszłości odsuwałem na bok, bo po co miałbym je w ogóle dopuszczać? To była noc, było późno, byliśmy tutaj, i tylko to się liczyło. Prue próbowała brzmieć lekko, tak lekko jak ja, jakby wcale nie została przeze mnie zaskoczona i zmoczona zimną wodą, i faktycznie, każde słowo wypowiedziała z odpowiednią nutą kpiny, ale ja usłyszałem więcej - ten ledwie uchwytny cień napięcia, ukryty pod powierzchnią. Czy powinienem poruszyć ten temat? Uśmiechnąłem się pod nosem, moja broda wciąż spoczywała na jej włosach, a ramiona nie drgnęły ani o centymetr. Zamiast tego odetchnąłem głębiej, jakbym naprawdę rozważał jej słowa.
- Zaklęciem? - Mruknąłem, celowo zniżając głos, jakbym naprawdę się nad tym zastanawiał. - Tylko błagam, nie niczym ognistym. Znasz mnie, nie znoszę szię smaszyś. - Mój podbródek znów przesunął się lekko po jej włosach, kiedy mówiłem dalej. - Ale wiesz, jeszli mam jakiś wyból... - Doddałem, półszeptem, tuż przy jej uchu. - Chyba wolę, kiedy dotykasz mnie lękami. Zaklęcia szą takie bezosobowe. - Mruknąłem, a potem lekko odchyliłem głowę, żeby móc spojrzeć na jej profil w półmroku. Z boku jej twarz wydawała się spokojna, ale znałem ją już na tyle, by wiedzieć, że w środku kłębiło się o wiele więcej. - Jeszeli jednak nadal zamierzasz machaś na mnie rószczką, weś pod uwagę, sze mam w zanadrzu dwa balszo skomplikowane czaly. - Dodałem. - Nazywają szię „Telgeo” i „Pszeplaszam”. Oba działają natychmiastowo. - Zsunąłem dłonie nieco niżej. Burza ryknęła gdzieś nad dachem -  szkło szyb jęknęło, ale ściany trzymały się twardo. W tej rezydencji wszystko miało grubą skórę, albo... Próbowało ją mieć.
- Nie będę cię pszepytywał, sha. - Dodałem, pozwalając, by kącik moich ust wygiął się w półuśmiechu. - Ale słyszę to w twoim głosie, i jeśli mam dostaś klątwą nie tylko za tę obszydliwą wilgoś, to wolę wiedzieś, za co. Powiesz mi... Stało szię coś? - To nie było pytanie z gatunku „dla świętego spokoju”, ale było późno, zbyt późno na krążenie wokół tematu. Przejechałem kciukiem po wierzchu jej dłoni, od paznokcia do nasady palca, kilkukrotnie powtarzając ten ruch.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (18292), Pan Losu (29), Prudence Fenwick (16099)




Wiadomości w tym wątku
[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.08.2025, 17:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Pan Losu - 17.08.2025, 17:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.08.2025, 22:59
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 18.08.2025, 15:34
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 18.08.2025, 22:03
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 00:11
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 11:11
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 13:29
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 16:10
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 18:18
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 21:48
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 20.08.2025, 00:05
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 20.08.2025, 10:33
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 20.08.2025, 13:01
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 20.08.2025, 22:50
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 21.08.2025, 13:04
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 21.08.2025, 14:44
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 21.08.2025, 18:32
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 21.08.2025, 21:52
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 22.08.2025, 12:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 22.08.2025, 13:43
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 22.08.2025, 18:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 22.08.2025, 22:31
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 23.08.2025, 10:33
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 23.08.2025, 23:15
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 24.08.2025, 00:21
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 24.08.2025, 00:58
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 24.08.2025, 14:07
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.08.2025, 08:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.08.2025, 18:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 26.08.2025, 20:35
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.08.2025, 23:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa