19.08.2025, 18:15 ✶
Rowan był młodym dziennikarzem, nie mającym jeszcze doświadczenia, ale za to mającym naprawdę dużo zapału do swojej pracy. Gdy tylko usłyszał, że ma napisać artykuł dotyczący aktualnej sytuacji w Wielkiej Brytanii, natychmiast się do tego zapalił i - niemal podskakując - zebrał wszystkie niezbędne rzeczy, by za chwilę wybiec z redakcji i ruszyć w teren w poszukiwaniu smakowitych kąsków. Kąskami tymi byli oczywiście ludzie, którzy mogli mu udzielić informacji dotyczących nastrojów panujących wśród czarodziejów.
Szukał na Pokątnej (mając zamiar później - ze sporym niepokojem - zapuścić na Nokturn), wypatrując w tłumie kogoś interesującego. Zaczepiał przypadkowych przechodniów, zadając im zawsze to samo pytanie na początek:
- Dzień dobry, nazywam się Rowan Atkins i jestem dziennikarzem Żonglera - odezwał się, tym razem zaczepiając Lupina, ale jeszcze go nie rozpoznając w ferworze zbierania wywiadów - Co pan myśli o aktualnej sytuacji w kraju?
Pytanie proste, dające duże pole do manewru dla odpowiadającego, a jednocześnie równie duże dla pytającego. Punkt wyjścia.
@osiris Lupin
Szukał na Pokątnej (mając zamiar później - ze sporym niepokojem - zapuścić na Nokturn), wypatrując w tłumie kogoś interesującego. Zaczepiał przypadkowych przechodniów, zadając im zawsze to samo pytanie na początek:
- Dzień dobry, nazywam się Rowan Atkins i jestem dziennikarzem Żonglera - odezwał się, tym razem zaczepiając Lupina, ale jeszcze go nie rozpoznając w ferworze zbierania wywiadów - Co pan myśli o aktualnej sytuacji w kraju?
Pytanie proste, dające duże pole do manewru dla odpowiadającego, a jednocześnie równie duże dla pytającego. Punkt wyjścia.
@osiris Lupin