• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia

[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Brązowowłosy i niebieskooki mężczyzna, wyróżniający się z tłumu przede wszystkim za sprawą swojego wzrostu. Niewielka domieszka krwi olbrzymów sprawiła, że osiągnął nieco ponad 2 metry wzrostu. Łatwo z niego czytać, w przypadku Theona emocje praktycznie zawsze są wypisane na twarzy. Nie stara się z nimi kryć. Często można go spotkać z papierosem w ręku bądź wyczuć specyficzny zapach, niekiedy lekko dominujący nad pozostałymi.

Theon Travers
#4
17.02.2023, 22:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.02.2023, 22:30 przez Theon Travers.)  

Yaxleyowie stosunkowo wcześnie wybrali swoją stronę konfliktu. Nie wszyscy, ale nadal mowa tutaj o zdecydowanej większości członków tej rodziny. Ojciec Theona poszedł w tym wszystkim nawet i o krok dalej, mniej więcej dwa lata temu decydując się zrezygnować z pracy w ministerstwie. Nie był pierwszym ani ostatnim czarodziejem, który odmówił pracy dla szlamy na stołku ministra. Mógł sobie na to pozwolić. Zwłaszcza w kontekście finansowym.

Theon zawsze był podporządkowany swojej rodzinie. Inaczej niż Geraldine - jego siostra bliźniaczka - podążał ścieżkami wyznaczonymi przez rodziców. Ci zresztą mieli wobec niego praktycznie od zawsze bardziej konkretne oczekiwania. Chociażby w kontekście pracy. Podczas gdy syn, jeszcze w czasach szkolnych, marzył o zostaniu aurorem, oni przewidzieli dla niego karierę w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami.

Nie zbuntował się.

Zrobił czego od niego oczekiwań.

I nadal działał w ten sposób, będąc od pewnego czasu stosunkowo blisko osób zaangażowanych w zbliżający się konflikt. Nadal odległy, ale dla niektórych aż nazbyt jasne było, że wszystko pozostawało tutaj kwestią czasu. Miesięcy? Możliwe.

Zapewne nigdy nie przyzwyczai się do tego specyficznego uczucia, które towarzyszyło zaklęciom wykorzystywanym przy drobnych, mniej skomplikowanych urazach. Było specyficzne, ale nie znaczy to zarazem, że nieprzyjemne. Kiedy rana na policzku zniknęła, lewa dłoń powędrowała w kierunku miejsca, gdzie jeszcze chwilę wcześniej znajdywało się rozcięcie. Palce prześlizgnęły się po policzku, jakby musiał w ten sposób upewnić się co do tego, że zaklęcie zadziałało. W pierwszym odruchu chciał posłużyć się przy tym swoją prawą ręką, ale to okazało się niemożliwe. Towarzyszące tej próbie uczucie było niezbyt przyjemne. Począwszy od łokcia aż po palce, ręka pozostawała bezwładna. Niby pozbawiona kości ale jakby cięższa.

- Tak. Zniknęły. - przyznał jej racje.

Następnie wysłuchał, co miała w tym przypadku do powiedzenia. Sam o czymś takim niby słyszał, ale przytrafiło mu się po raz pierwszy. A urazów miał na swoim koncie całkiem sporo. W czasach Hogwartu był pałkarzem. Tłuczki nie raz i nie dwa porządnie dały mu się we znaki. Można powiedzieć, że takie tam ryzyko zawodowe. Swoje robiła ponadto przynależność do szkolnego klubu pojedynków. Z raz czy dwa zdarzyło mu się z tego powodu trafić do szpitalnego skrzydła. Niby zajęcia miały być względnie bezpieczne, ale ryzyka nigdy nie da się ograniczyć do minimum.

Nie w sytuacji, kiedy w grę wchodzi magia.

- Przynajmniej doby? - powtórzył za nią. Nie brzmiało to dobrze. Theo był praworęczny, tą ręką wykonywał większość swoich czynności. Zapowiadały się męczące 24 godziny bądź więcej. Trochę miał ochotę wyklinać cały ten marsz i swoją własną głupotę, ale oczywiście nie zamierzał się tymi przemyśleniami dzielić. - Co masz na myśli, mówiąc że nie będzie to przyjemne?

Przy ostatnich słowach brzmiał już na nieco zrezygnowanego. Pogodzonego z sytuacją? Cierpliwie czekał, aż się nim zajmie. Nie protestował w kontekście usztywnienia ręki. Niczego nie zamierzał utrudniać. Przedłużać. Był świadomy, że obok znajdywało się sporo osób, które również potrzebowały pomocy. Cały ten marsz trochę wymknął się spod kontroli i oto były tego efekty.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3440), Theon Travers (2493)




Wiadomości w tym wątku
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 16.02.2023, 19:48
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 16.02.2023, 21:45
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 17.02.2023, 03:34
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 17.02.2023, 22:29
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 18.02.2023, 03:24
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 19.02.2023, 22:04
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.02.2023, 19:47
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 23.02.2023, 21:41
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.02.2023, 05:05
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 25.02.2023, 22:07
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 27.02.2023, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa