• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Gołąbki Harriera

Gołąbki Harriera
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#3
01.09.2025, 14:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.09.2025, 14:52 przez Aaron Andrew Moody.)  
Harrier rzucił w Aarona świeczką w kształcie kutasa i... Nie trafił. Ale przegryw. Ale nie przejmuj się, Harry! Gdyby to był mecz quidditcha, a ty miałbyś pałkę, na pewno byś trafił.

Aaron zaczął odpisywać na list Harriera na tym samym świstku papieru, który przysłał mu przyjaciel, nieświadomy pandemonium, jakie miało się za chwilę rozpętać.

[Obrazek: 09f6763d592ff258f132935eaea11284a41fd2eb.jpg]

Moody już-już sięgał po pióro, aby napisać na karteluszce coś jeszcze, ale, słysząc ryk stażysty za plecami, zgniótł kartkę, rzucił ją na biurko Abbotta... A potem poszedł prosto do gabinetu Harper. Niewerbalny znak dla Harriera: zrób coś z tym, zanim ktoś się przypierdoli. Doprawdy, mistrz dywersji.


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Gołąbki Harriera - przez Harrier Abbott - 01.09.2025, 13:30
RE: Gołąbki Harriera - przez Aaron Andrew Moody - 01.09.2025, 13:35
RE: Gołąbki Harriera - przez Aaron Andrew Moody - 01.09.2025, 14:40
RE: Gołąbki Harriera - przez Aaron Andrew Moody - 01.09.2025, 15:06
RE: Gołąbki Harriera - przez Woody Tarpaulin - 04.09.2025, 18:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa