• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[31.10.1958] Jęcząca Marta | Prue & Benjy

[31.10.1958] Jęcząca Marta | Prue & Benjy
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#8
01.09.2025, 17:26  ✶  
W dalszym ciągu siedziałem na zamkniętej desce klozetowej, wciśnięty w szaty, żeby wyglądały jak ta nieszczęsna Marta, i nie zamierzałem stamtąd wychodzić, nawet jeśli sytuacja uległa zmianie i musiałem improwizować. Poprzedni plan był genialny - straszyć jakichś pierwszorocznych, aż będą piszczeć i uciekać, a ja z chłopakami będę miał ubaw do końca roku, ale nie, musiała się tu wpakować prefektka z Ravenclawu. Bletchley. Prudence. Nawet jej imię brzmiało tak, jakby się urodziła nadęta. Usłyszałem, jak westchnęła - typowe - zamiast uciec, zaczęła gadać, jakby przyszła tu na debatę. Prefekci zawsze musieli się wymądrzać. Zasłużyła na to, żeby wreszcie poczuć coś, poza własnym kijem w dupie. Denerwowała mnie ta jej udawana powaga. Myślała, że jest taka opanowana, ale słyszałem, jak jej głos drżał, jak westchnęła za głośno. Frajerskie.
- Ależ jakże odważna jesteś, Prueeee.  - Przeciągnąłem jej imię, stukając pięścią w drzwi kabiny, żeby echo odbiło się po kafelkach. - Wiesz, że odwaga nic nie znaczy, kiedy kończy się tu, w klozecie, z rozbitą głową w muszli? - Zaśmiałem się, tym wymuszonym, skrzekliwym rechotem, który miał ją doprowadzić do szału. Rozzłościła się, słyszałem to w jej głosie. Świetnie - właśnie o to chodziło. Słyszałem, jak stąpa coraz bliżej, jak sprawdzała - kabina po kabinie - co za uparta koza, nie odpuszczała, kiedy złapała za kolejną klamkę, stuknąłem metalową zapalniczką o rurę, żeby podskoczyła na kolejny nieoczekiwany dźwięk. No, jasne, że nie zamierzałem siedzieć cicho, skoro wpadła mi w łapy taka okazja.
- Ty? Najstraszniejszym? Już ci powiem, jakim duchem byś była. - Satysfakcja aż mnie grzała od środka. - Wszyscy by błagali, żebyś poszła straszyć kogoś innego. - Zakpiłem.
Ale potem… Cholera, nie przewidziałem, że ta głupia Marta wróci szybciej niż planowałem. W jednej chwili rozległ się jej pisk, a potem zmaterializowała się w mojej kabinie - prosto przede mną. Zawyła mi prosto w twarz tak, że aż zapiekło mnie w uszach. Kurwa mać. To nie było już takie zabawne. Nadal siedząc, wcisnąłem się w toaletę, aż niemal wbiłem sobie spłuczkę w środek barku, ale duch nie zamierzał mnie oszczędzać. Jej jęki wwiercały mi się w czaszkę, a ja jedynie modliłem się, żeby Prue nie otworzyła właśnie tych cholernych drzwi dokładnie w tej chwili. Marta darła się coraz bardziej, jakby to ja był winny jej śmierci - tego nie przewidziałem.
- Co? Zwariowałaś? - Wychyliłem się wreszcie w przód, prostując nogi, odruchowo odpowiadając duchowi szeptem, bo drążyła mi bębenki tym swoim lamentem. - Ja tylko… Ja tylko się… - Ale ona nie przestawała, a jej jęki rozsadzały mi głowę. Do tego Bletchley zostały chyba już tylko drzwi mojej kabiny - zaraz by mnie złapała, a wtedy pośmiewisko gotowe. Nie zamierzałem dać się przyłapać jak jakiś pierwszoroczny patałach. Wiedziałem, że muszę stąd spieprzać, zanim Prue sięgnie po drzwi ostatniej kabiny i złapie mnie za fraki.
Na szczęście byłem sprytniejszy. Jeszcze zanim odzyskała rezon i zajrzała do środka, byłem już z boku kabiny - wrodzony talent do wyślizgiwania się i odpowiedni moment, gdy odsunęła się do parapetu, a także ciemność zrobiły swoje - stłumiwszy śmiech, żeby się nie zdradzić. Prawie bezdźwięcznie, korzystając z otoczenia, stanąłem obok niej, tuż przy parapecie, i nachyliłem się tak blisko, że z pewnością niemal poczuła mój oddech.
- Buh. - Syknąłem jej do ucha, korzystając z przynajmniej kilkusekundowej nieobecności Marty, która także z opóźnieniem zorientowała się, że już mnie nie ma, prowadząc monolog do pustej kabiny, zanim znów wyleciała z wrzaskiem.
- Weź się ogarnij, babo! - Syknąłem, dając sobie spokój z fałszywym głosem i przenosząc wzrok na Martę, mierząc ją spojrzeniem, żeby jej nie dać satysfakcji. - To tylko żarty, rozumiesz? Żarty. A ty drzesz się, jakby cię znowu mieli zabić!


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (5186), Prudence Fenwick (5517)




Wiadomości w tym wątku
[31.10.1958] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 02.03.2025, 00:06
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 05.03.2025, 22:21
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 06.03.2025, 00:57
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 07.03.2025, 02:43
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 08.03.2025, 00:25
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 15.03.2025, 22:51
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.03.2025, 12:33
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 01.09.2025, 17:26
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 03.09.2025, 22:57
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 02:36
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 24.10.2025, 19:25
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 20:38
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 24.10.2025, 21:12
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 21:51
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 24.10.2025, 22:15
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 22:37
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 24.10.2025, 23:32
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 23:55
RE: [31.10.1959] Jęcząca Marta | Prue & Benjy - przez Prudence Fenwick - 25.10.2025, 13:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa