• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence

[grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#3
02.09.2025, 11:38  ✶  
Poniekąd spodziewał się, że Bletchleyówna akurat tego dnia postanowi nawiedzić ich dziuplę. Pogoda na zewnątrz zdecydowanie nie zachęcała do spacerów, a spędzanie czasu na nicnierobieniu w czterech ścianach własnego mieszkania nie było tak atrakcyjne jak zgłębianie wiedzy. Nie mówiąc już nic o sąsiadach, którzy z pewnością mieli być znacznie bardziej męczący o tej porze roku. Zwłaszcza z uwagi na zbliżający się sabat.
Uniósł głowę znad zapisanych gęsto notatek, pozwalając, by atrament wysychał powoli na krawędziach pergaminu. Oczy miał jeszcze rozognione od lektury, źrenice rozszerzone w skupieniu. Nie odpowiedział od razu, jedynie kiwając głową na powitanie, bo nie lubił, gdy ktoś wyrywał go z tego rodzaju transu. Dopiero po chwili odłożył własne notatki i ciężką księgę, przesuwając dłonią po jej skórzanej oprawie.
Pióro wciąż tkwiło między jego palcami, ale dłoń zamarła w bezruchu. Na chwilę przeciągnął spojrzeniem po sylwetce dziewczyny. Kącik jego ust drgnął, lecz nie był to uśmiech, raczej cień czegoś w rodzaju samozadowolenia. Oparł się nieco wygodniej o krzesło, stukając paznokciem o krawędź stołu.
- Traktat o zmienności energii zaklęć pod wpływem faz księżyca - odparł spokojnie, bez zająknięcia, jakby mówił o czymś tak zwyczajnym, jak poradnik zielarski. - Zadziwiająco wielu twórców klątw zapomina wspomnieć, że ich moc nie jest stała. Że księżyc potrafi ją wzmocnić albo osłabić, czasem niemal do granicy bezużyteczności. - Kącik jego ust uniósł się nieznacznie, jakby podobała mu się sama myśl, że coś tak subtelnego jak światło księżyca mogło decydować o życiu albo śmierci; w istocie, dokładnie tak było, lubił poznawać te drobne szczegóły. - Podejrzewam, że to właśnie dlatego ta ostatnia próba niespecjalnie nam wyszła. Pełnia nie zawsze działa intensyfikująco. - Wskazał krótki dopisek na marginesie nie notatek a książki, który sam naniósł przed chwilą.
Niektóre rzeczy były warte odnotowania na tekstach źródłowych, przynajmniej dla niego. Nigdy niespecjalnie przejmował się dodawaniem dopisków tam, gdzie inni chcieliby wiedzieć czysty papier. To była jego własność. No, w tym wypadku wspólna, ale poniekąd w dalszym ciągu jego. Mógł z nią robić dokładnie to, co chciał.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (3737), Prudence Fenwick (2949)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.08.2025, 17:57
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 02.09.2025, 09:25
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 02.09.2025, 11:38
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 03.09.2025, 12:30
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.09.2025, 13:35
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 03.09.2025, 21:26
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.09.2025, 22:19
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 11.09.2025, 19:55
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 15.09.2025, 15:30
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 15.09.2025, 20:21
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 17.09.2025, 10:33
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.09.2025, 10:49
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 17.09.2025, 16:08
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.09.2025, 20:22
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.09.2025, 01:07
RE: [grudzień 1971] Godzina już późna, noc nieprzespana || Ambroise & Prudence - przez Prudence Fenwick - 18.09.2025, 10:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa