• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia

[10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#3
12.09.2025, 08:58  ✶  
Teleportacja nigdy nie była dla niej oczywistą formą podróżowania. Za każdym razem, gdy Olivia używała zaklęć, by się przenieść z charakterystycznym trzaskiem, jej żołądek skręcał się w supeł, a potem nagle węzeł puszczał, decydując się na zwrócenie wszystkiego, co tylko posiadał. Tak było 8 września, gdy znalazła się w mugolskiej dzielnicy. Tak było tej samej nocy, gdy uratowała Tristana spod gruzów i aportowali się do Munga. Nie potrzebowała pomocy - zdążyła przyzwyczaić się do tego ryzyka. Musiała je jednak podjąć, bo sama nie dałaby rady pomóc mężczyźnie, nawet przy pomocy magii, co już udowodniła. A noga Warda wymagała, by ktoś się nią zajął. Ktoś, kto będzie wiedział więcej, niż jest źle, trzeba coś zrobić - bo ona wiedziała tylko tyle.

Czekali długo, a skala bólu i zniszczeń sprawiała, że serce Olivii pękało coraz mocniej. Płaczące matki, dzieci, mężczyźni... Wyrwane kończyny, popalone włosy, skóra - i wszechobecny smród palonego ciała, który mieszał się z dymem. Ta noc zostanie z nimi nie tyle co na długo, a na zawsze. Tristan chciał odpuścić, ale ona mu nie pozwoliła: za dużo cierpienia widziała, żeby pozwolić mu odejść tak po prostu. Owszem, w Mungu były osoby, które bardziej potrzebowały pomocy, ale Olivia i Tristan mieli ten luksus, że mogli poczekać. Poczekać, przytuleni do siebie, szepcząc słowa otuchy nie tylko do siebie, ale i do obcych czarodziejów, którzy także potrzebowali pomocy.

Mimo przeciążenia szpitala, zostali - a raczej został Tristan, bo Olivia nie musiała zostać na obserwacji. Była po prostu wycieńczona, ale nikt nie był w stanie odesłać jej do domu. Posłała tylko sowę do rodziców, żeby się nie martwili o to, gdzie jest i z kim, a potem czuwała przy łóżku Warda, łapiąc odrobinę snu wtedy, gdy on sam spał. Szkielewzro było paskudnym eliksirem - zarówno w smaku, jak i działaniu, o czym doskonale wiedziała. Ale było efektywne, nawet jeżeli wykręcało język tak, że chciał zawiązać się na supeł.

Gdy Tristan dostał pierwsze lepsze kule do chodzenia i odesłano ich do domu, nie zastanawiała się za wiele. Wyszła razem z nim z Munga, ale...

Co dalej?

Jego mieszkanie nie nadawało się do mieszkania. Jej - również. Zostali sami. Gdyby Olivia chciała, mogłaby poprosić o pomoc, ale... kogo? Rodziców nie mogła. Rodzice Tristana zostali zamordowani. Aveliny nie było w kraju, Laurent miał swoje problemy, dom Brenny spłonął. Dora... Dora mieszkała z Brenną. Ta noc zabrała każdej osobie ze społeczności coś ważnego. Domy, zdrowie, nadzieję na lepsze jutro. Ale nie mogli się poddać, nie teraz, gdy przeżyli. Czuła się jak szabrownik po apokalipsie, gdy wchodzili do opuszczonego domu. Nie wiedzieli, co ich tam czeka: może zapomniane zwłoki mugoli? Może niedługo właściciele wrócą i ich przegonią? A może zaraz budynek się zawali?
- Będzie... Dobrze - odezwała się w końcu, gdy Tristan spoczął na kanapie. Olivia zamknęła drzwi, cicho i ostrożnie, jakby bała się że bardziej gwałtowny ruch sprawi, że ściany nagle zadrżą. Czy wierzyła w to, co mówiła? Musiała, nawet jeśli jej sercem targały wątpliwości. Upewniwszy się, że drzwi są zamknięte, Olivia przesunęła zasłonę w oknie. Była brudna, ale nie spalona. Machnęła różdżką, wyczarowując kilka świec, które rozświetliły pomieszczenie. To był salon, mocno zakurzony i zabałaganiony, ale rozpoznawalny. Ludzie, którzy tu mieszkali, musieli opuszczać mieszkanie w pośpiechu. Kolejny ruch różdżką i brud z kanapy zaczynał znikać. - Będzie.
Brzmiała, jakby przekonywała bardziej siebie, niż Tristana.

!Strach przed imieniem
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (1626), Pan Losu (69), Tristan Ward (2103)




Wiadomości w tym wątku
[10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Tristan Ward - 17.08.2025, 14:01
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Pan Losu - 17.08.2025, 14:01
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Olivia Quirke - 12.09.2025, 08:58
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Pan Losu - 12.09.2025, 08:58
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Tristan Ward - 23.09.2025, 11:32
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Olivia Quirke - 09.11.2025, 21:16
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Tristan Ward - 10.11.2025, 00:01
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Olivia Quirke - 13.11.2025, 14:51
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Tristan Ward - 13.11.2025, 23:36
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Olivia Quirke - 02.12.2025, 11:40
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Tristan Ward - 05.12.2025, 01:57
RE: [10.09.1972] Przeżyliśmy, ale co dalej? || Tristan & Olivia - przez Olivia Quirke - 15.12.2025, 10:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa