19.02.2023, 21:16 ✶
Skąd możesz znać Camerona?
i can't f*ucking live, laugh, love in these conditions
- Z Hogwartu: W trakcie okresu nauki nie objawiły się u niego zbyt duże zainteresowania magią pozwalającą na sprawne pojedynkowanie się. Rok w rok opanowywał najbardziej trywialne podstawy, pozwalające mu przemknąć się na następny rok, ale jego pasje zawsze tkwiły gdzie indziej. Jeśli pamiętasz go ze szkoły, to przede wszystkim z zajęć związanych z magimedycyną takich jak Zielarstwo, Eliksiry, czy lekcje Zaklęć skupionych na arkanach magii leczniczej. Chłopak przez cały okres edukacji trzymał się jak najdalej wszelkiego rodzaju sportów, a przede wszystkim quidditcha, z uwagi na swój lęk wysokości i traumę z zajęć latania na pierwszym roku. Oczywiście, można by pomyśleć, że przy ambicjach na zostanie lekarzem z prawdziwego zdarzenia, Cameron unikałby wszelkiego rodzaju problemów, jednak był prawdziwym psotnikiem, a w jego harcach często towarzyszyli mu najbliżsi przyjaciele. Co więcej, bardzo chętnie leczył znajomych uczniów na własną rękę, poza wzrokiem szkolnej pielęgniarki.
- Z Londynu: Wychował się w magicznej dzielnicy Londynu, można by więc powiedzieć, że zna miasto od podszewki. A przynajmniej te mniej szemrane jego zakamarki, gdyż Ulicę Śmiertelnego Nokturnu odwiedził co najwyżej po to, aby sprawdzić, czy w barze dalej serwują określone trunki lub osobiście dostarczyć zamówienie z rodzinnej apteki. Jeśli zaczepisz go podczas przechadzki po Pokątnej, jest spora szansa na to, że opowie Ci, jak się żyję w tej okolicy i jak to zmienił się "vibe" tego miejsca w ciągu ostatnich lat, a może nawet pokieruje Cię do pewnego sąsiada, którego z takim zapałem poszukujesz.
- Ze szpitala św. Munga: Już od kilka dobrych miesięcy chłopak pełni rolę stażysty w szpitalu św. Munga na oddziale urazów pozaklęciowych i leczenia klątw. Pośród innych stażystów dał się poznać jako śmieszek, który ma więcej szczęścia niż rozumu, a przy tym nie rozumie, kiedy lepiej zasznurować usta i nie zadawać pytań. Dosyć szybko wylądował na celowniku uzdrowicielki Florence Bulstrode i od początku stażu ma wrażenie, że kobieta się na niego uwzięła. Jeśli zaś chodzi o doświadczenie zawodowe, Cameron radzi sobie stosunkowo dobrze, a dzięki wiedzy wyciągniętej z zajęć w Hogwarcie i odbytych kursach z magii leczniczej i zielarstwa, podchodzi do swojego zawodu z prawdziwą pasją, starając się dać z siebie sto procent.
- Z apteki Lupinów: Jeśli ktoś odwiedził w ostatnich latach aptekę Lupinów, to doskonale wie, że państwo Lupin bardzo często angażują w pomoc w rodzinnym biznesie swoje pociechy, chociaż te już dawno zaczęły dorosłe życie. Nie inaczej było w przypadku Camerona, który poniekąd wychował się na zapleczu zakładu aptekarskiego, pomagając swoich rodziców poprzez proste roboty. Tradycja ta trwa do dziś, a chłopca często można spotkać za ladą, jeśli akurat ma dzień wolny od pracy w szpitalu lub zdarzył się nagły wypadek i nikt inny nie może zająć się apteką.
- Z bankietów i innych eventów: Chociaż Hogwart opuścił stosunkowo niedawno, tak zdążył już wpaść z wizytą na parę bankietów czarodziejskiej „elyty”. Rzadko kiedy bywa tam jednak przez to, że dostał imienne zaproszenie, o nie! Zazwyczaj pełni przede wszystkim funkcję osoby towarzyszącej dosyć popularnej czarownicy Heather Wood, przez co często odwiedza z nią miejscówki, na które albo nie byłoby go nigdy stać lub na które mało kto by go zaprosił. Za przykład takowej imprezy mógłby służyć, chociażby bal charytatywny Longbottomów, czy wizyta w bardzo drogiej restauracji. Jeśli zaś chodzi o wydarzenia towarzyskie w świecie czarodziejskim, Cameron stara się bywać na różnych sabatach kowenu Whitecroft, jednak rzadko kiedy angażuje się w ich organizację. Co tu dużo mówić, przy pracy w szpitalu ma nawał obowiązków!
- Z klubów i organizacji: Ze świecą go szukać w jakimkolwiek klubie sportowym, czy bibliotece, tak nawet osoba pokroju Camerona znalazła swoje miejsce pośród entuzjastów swoich ulubionych dziedzin. Takim oto sposobem chłopak od dłuższego czasu jest stałym członkiem Klubu Podróżniczego „Cutty Sark”, gdzie stara się rozwijać swoją wiedzę na temat doświadczeń innych czarodziejów i czarownic za granicą (z naciskiem na wszelkie przypadki stosowania magii leczniczej) oraz w Magicznym Towarzystwie Herbologicznym, gdzie opiekuje się roślinami.
- Z pubów i innych lokali: Cameron jest stałym gościem najróżniejszych barów i pubów w Londynie od „Dziurawego Kotła” po nieco mniej znane okolicznej społeczności lokale. Często zdarza mu się po długiej zmianie zalegać z innymi stażystami przy stoliku, sącząc piwo kremowe zakupione za ostatnie oszczędności, a obsługa całkiem nieźle może kojarzyć jego twarz z uwagi na ludzi, którzy często dotrzymują mu towarzystwa. W końcu najlepiej jest bawić się w dużym i głośnym gronie, prawda? Tej dewizy trzyma się młody Lupin i już nie raz nie dwa wciągnęła go ona w kłopoty. Ale co tam... Jedno zaklęcie leczące lub fiolka eliksiru zazwyczaj załatwiała sprawę.