• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
[2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości

[2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości
Syn czarnoksiężnika
wiek
35
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Archeolog
Cathal wdał się w dużej mierze w matkę z Gauntów: po niej ma dość jasne włosy i jasne oczy. Mężczyzna bardzo wysoki, około 192 cm wzrostu, któremu wyraźnie nie był w życiu obcy wysiłek fizyczny. Gdzieś pomiędzy trzydziestką a czterdziestką.

Cathal Shafiq
#7
20.02.2023, 11:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.02.2023, 11:25 przez Cathal Shafiq.)  
- Poważę się – zapewnił Cathal niemalże uprzejmym tonem. Był w końcu człowiekiem na tyle upartym, że potrafił cierpliwie tkwić na wykopaliskach, a lwia prac wcale nie była tak ekscytująca, jak sądzili niektórzy: obejmowała na przykład czekanie pół roku aż coś zostanie odkopane i przepisywanie stosu inskrypcji. I na tyle szalonym, aby, kiedy już coś zostanie odkopane, wejść do środka – choć te wykopaliska magiczne kryły dużo więcej niebezpieczeństw niż takie, do których zwykle dostawali się mugolscy archeolodzy.
Może ktoś inny pożałowałby ducha. Duchami w końcu nie zostawali ludzie szczęśliwy, a potem tkwiły po tej stronie tysiące lat, zazdroszcząc żywym. Rzecz w tym, że Cathal nie był najbardziej sympatycznym facetem na ziemi. A historia, która może i brzmiałaby ciekawie, gdyby opowiadał ją ktoś inny, w ustach Wolfganga była niczym natrętne brzęczenie muchy. I to mimo wspomnienia nazwiska Riddle.
Trzymaj się z dala od domu Riddlów. Szept matki po raz kolejny rozbrzmiał w głowie Cathala, ale Shafiq go zignorował. Wątpił, aby w historii istoty tkwiła odpowiedź na pytanie, dlaczego matka tak bardzo przejmowała się tym, że jeden z członków jej rodziny postanowił zabić paru mugoli.
W dodatku duch mówił o DWÓCH prośbach, więc może po wysłuchaniu historii o jego śmierci i miłości, Cathal musiałby jeszcze wysłuchać historii o narodzinach, ojcu i dziadku. Nie wspominając już o tym, że po tych dwóch prośbach mógłby uznać, że właściwie to nudno mu tu na cmentarzu i dotrzyma Shafiqowi towarzystwa.
Nic z tego.
Mężczyzna starał się ignorować wypowiadane słowa, skupić całkowicie na wykonaniu run. Niestety, historia de Berekeleya wpadała mu do głowy jednym uchem… i nie wylatywała drugim, bo w przypadku Cathala to tak nie działało. Doskonała pamięć była czymś, czego od zawsze mu zazdroszczono. I to nie tak, że żałował, że los go nią obdarzył.
Ale czasem ci wszyscy, którzy mu zazdrościli, naprawdę nie mieli pojęcia, jak to jest nie chcieć czegoś pamiętać i nie mieć żadnej nadziei na to, że czas przyniesie ze sobą niepamięć.
Kolejny znak na kolejnym kamieniu.
Cathal przyjrzał się im jeszcze raz, a potem wyciągnął różdżkę, tak by pofrunęły wokół ducha. Bariera nie była może imponująca, ale miał nadzieję, że przytrzyma trzeciego, ślubnego syna jakiegoś tam markiza – jakby mugolski tytuł mógł zrobić wrażenie na kimś, kto miał za sobą czterdzieści pokoleń czarodziejów… - dostatecznie długo, aby on mógł opuścić cmentarz.
Wiedział, że odwiedzanie grobu matki to zły pomysł.
- Gdybyś się stąd uwolnił i przyszłoby ci do głowy mnie szukać… - zaczął Caleb, podnosząc się z ziemi. Tak na wszelki wypadek. – Wspomniałeś o miejscu mojej pracy, prawda? Nie mogę ci go wskazać, bo nie jest stałe, ale tylko napomnę, że tak jak ja umiem przygotowywać takie ładne bariery, to wśród moich współpracowników są wywoływacz duchów i egzorcysta. Ten drugi ma w zwyczaju zamykać duchy w pojemnikach. Małych, ciasnych pojemnikach. Czasem podczas Samhain je wypuszczamy, żeby mogły przejść na drugą stronę. A czasem o tym zapominamy i tkwią tak w nich sobie, a że mają bardzo, bardzo dużo czasu, może to potrwać całą wieczność…  Napis na nagrobku też mogę ci zafundować.
Naprawdę, nasłuchał się wystarczająco wiele. Potrząsnął głową, jakby miał nadzieję, że „wytrząśnie” z niej wspomnienie opowieści o najpiękniejszym kwiecie w jego ogrodzie.
W innych okolicznościach byłby nawet zaintrygowany, czym był ten kwiat. Lubił zagadki.
Teraz jednak Caleb obrócił się po prostu, z zamiarem udania do bramy cmentarza. Zdecydowany aportować się tuż za nią – duchom w końcu przemieszczanie nie przychodziło aż tak łatwo…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2290), Norvel Twonk (2317)




Wiadomości w tym wątku
[2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Cathal Shafiq - 17.02.2023, 00:00
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Norvel Twonk - 17.02.2023, 20:41
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Cathal Shafiq - 17.02.2023, 21:43
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Norvel Twonk - 18.02.2023, 23:08
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Cathal Shafiq - 18.02.2023, 23:44
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Norvel Twonk - 20.02.2023, 03:32
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Cathal Shafiq - 20.02.2023, 11:07
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Norvel Twonk - 20.02.2023, 13:22
RE: [2.04.72, cmentarz w Little Hangleton] Duchy przeszłości - przez Cathal Shafiq - 20.02.2023, 13:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa