• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan

[3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#40
21.09.2025, 00:21  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2025, 00:24 przez Anthony Shafiq.)  
Śnieg, który otulał ich ciasną białą pierzyną, ukrywając przed całym światem, dając czas i przestrzeń, dając sposobność na zadanie sobie pytań, przed którymi uciekali całe życie. Chłód bijący od skóry Anthony’ego, smaganej przed momentem lodowatym prysznicem, by tylko nie dopuścić do sytuacji, która obecnie miała miejsce.

Anthony zastosował szczątki dawnych strategii, które zwykle pomagały na takie momenty i realnie udało mu się osiągnąć… nic, ponad spłukanie w łazience minionego strachu i ciążących mu wątpliwości. Przez lata walczył zajadle z własnymi potrzebami, z tym głodem, z tęsknotą w imię przyjaźni, w imię przekonania, że fizycznie nie było najmniejszych szans na wzajemność w tych rozterkach. Ale przyjaźń między nimi spopieliła się ogniem rozczarowania zaprószonym latami tajemnic, a teraz… teraz ten feniks, który z owych popiołów się podnosił, miał skrzydła w zupełnie innej barwie niż przed konfliktem. I nawet jeśli mężczyzna nie widział nigdy czerwieni, tak nie mógł pozbyć się pewności, że wie, jak ona pachnie śliwką, jak czuć jej napinające się ciało pod irytującą warstwą coraz bardziej pomiętego materiału. Tak bardzo chciał jeszcze wiedzieć jak smakuje…

Gdy tylko Jonathan zaczął mówić, udało się Anthony'emu w końcu podnieść wzrok na jego oczy, pełne troski, niepewności, ale odbijające to samo pytanie, to samo niedowierzanie i strach wobec zmiany, przed którą nie było już ratunku. Ciało przy ciele, serce przy sercu. Wsparł się na lewej ręce mocniej, zacisnął zaborczo palce adrenaliną szarpiącą krwioobieg. Jonathan mimo ostrzeżeń powstrzymał go przed ucieczką, nie pozostawił mu więc wyboru, nie kiedy zadzierał ku niemu głowę, gdy topił go w ciepłym, lśniącym troskliwością brązie.

– Przykro mi mój drogi, ale w mojej głowie nie ma chaosu –  odpowiedział mu dziwnie lekko, wręcz kokieteryjnie, uśmiechając się przy tym, mimo że cała jego sylwetka pozostała niewzruszona, zawieszona nad rozmówcą. Uśmiech… czy o taki rodzaj uśmiechu Jonathan prosił go i pytał ubiegłego wieczoru? Czy “mój drogi” wybrzmiało zgodnie z jego marzeniem i nostalgią, za tym co było, czy raczej żar wysycający każde słowo zapowiadało coś zupełnie innego, nowego, lśniącego ognistym piórem? Prawą dłonią ujął szorstki policzek, a łaskotany ciepłym oddechem kciuk niedbale rozchylił wargi siedzącego mężczyzny. Anthony naparł na niego, pochylił się ku niemu jeszcze bardziej, tak że nosy niemal stykały się ze sobą, a twarze znajdowały tak blisko, że trudno było o jakiekolwiek dalsze złudzenia.

Piękny pomysł, hmm?

Łóżko skrzypnęło ostrzegawczo, Anthony pozostał jednak głuchy na to, poddając się w pełni pieśni dawno pogrzebanych fantazji, poddając rozsądek pożądaniu, które ukształtowało go, a które przecież nie znajdowało swego odzwierciedlenia w żadnych planach, w żadnym przewidywanym scenariuszu dedykowanym przyszłości, w której znał swoje miejsce w życiu Jonathana i nie było to miejsce na nim. Zracjonalizował to przecież tak skutecznie, dał mu szansę, dał możliwość uwielbiania wszystkich kobiet tego świata, pod jednym tylko warunkiem. Jonathan nie musiał tego wiedzieć, aby mogli się przyjaźnić, ale teraz już wiedział, teraz nie było odwrotu. Więc skoro pozwalał się dotykać, pozwalał całować, pozwalał wielbić jakiemukolwiek innemu mężczyźnie, Anthony musiał dołożyć wszelkich starań, aby zetrzeć te wspomnienia z powierzchni jego skóry, zaczynając od słodkich ust, które tak wiele razy testowały jego silną wolę, że w końcu się doigrały.

– W mojej głowie jesteś już tylko Ty… – wymruczał, porzucając kurczowo trzymane szczątki maski obojętności, porzucając lęk przed podjęciem ryzyka, lęk złamany wszechogarniającą zazdrością. Opadł na niego, jak morska fala opada na piaszczysty brzeg podczas kolejnego przypływu, wbił się w jego usta pragnieniem trzymanym na wodzy nie przez ostatnie minuty, a przez lata związanych ze sobą ciasno losów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (10016), Jonathan Selwyn (6919)




Wiadomości w tym wątku
[3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 12.09.2025, 09:51
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 12.09.2025, 11:28
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 12.09.2025, 21:27
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 12.09.2025, 22:05
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 13.09.2025, 14:24
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 13.09.2025, 15:54
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 14.09.2025, 23:12
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 15.09.2025, 09:27
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 15.09.2025, 12:25
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 15.09.2025, 13:09
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 15.09.2025, 14:36
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 15.09.2025, 15:39
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 15.09.2025, 22:25
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 15.09.2025, 22:53
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 16.09.2025, 01:03
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 16.09.2025, 12:00
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 16.09.2025, 16:50
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 16.09.2025, 18:08
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 16.09.2025, 19:26
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 16.09.2025, 23:50
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2025, 01:27
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 17.09.2025, 12:32
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2025, 14:50
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 17.09.2025, 16:51
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2025, 18:32
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 18.09.2025, 10:46
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 18.09.2025, 21:17
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 19.09.2025, 09:38
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 19.09.2025, 16:57
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 19.09.2025, 18:10
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 19.09.2025, 20:20
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 20.09.2025, 11:31
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 20.09.2025, 12:38
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 20.09.2025, 13:05
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 20.09.2025, 14:19
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 20.09.2025, 16:16
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 20.09.2025, 20:00
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 20.09.2025, 20:38
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 20.09.2025, 23:30
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 21.09.2025, 00:21
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 21.09.2025, 12:58
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 21.09.2025, 20:58
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 21.09.2025, 22:01
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 21.09.2025, 23:29
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 22.09.2025, 11:08
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Anthony Shafiq - 22.09.2025, 14:25
RE: [3.10.72] At The Mountains of Madness | Anthony & Jonathan - przez Jonathan Selwyn - 24.09.2025, 17:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa