22.09.2025, 15:13 ✶
1) Boże, to znowu ona coś robi w tym biednym ogrodzie. (tu kość, tu rzut+scenka)
2) No i krótkie pytanko do tego:
Czy te eliksiry to jest jakaś oryginalna nieznana wariacja tradycyjnej receptury, czy też jest to coś powszechnie znanego, czego wcześniej postać nie umiała, a teraz ma szansę się nauczyć?
Chodzi mi o to, czy jak pójdę do kogoś, kto ma leczenie i dużo WOP, żeby to sobie razem rozkminić, to usłyszę:
tak, totalnie wiem, jak to zrobiłaś, teraz ci wytłumaczę
czy też
hm, dziwne, siądźmy nad tym razem i się zastanówmy, jak to działa
Słowo honoru, to już przedostatnia fabularna rzecz, jaką planuję zrobić w miesiącu wrześniu, a potem już daję spokój i tylko piszę herbatkowe sesje o chodzeniu na randki.
2) No i krótkie pytanko do tego:
Cytat:Dwa z eliksirów, które Helloise wykonała tej nocy, dało się nazwać niewątpliwie wybitnymi. Brak wprawy w leczeniu sprawia, iż można o tę wybitność posądzać w dużym stopniu przypadek, ale zagłębienie się postaci w recepturę i jej rezultaty, pozwoli jej rozwiać swoje zdolności alchemiczne, a także zdolności związane z leczeniem.
Czy te eliksiry to jest jakaś oryginalna nieznana wariacja tradycyjnej receptury, czy też jest to coś powszechnie znanego, czego wcześniej postać nie umiała, a teraz ma szansę się nauczyć?
Chodzi mi o to, czy jak pójdę do kogoś, kto ma leczenie i dużo WOP, żeby to sobie razem rozkminić, to usłyszę:
tak, totalnie wiem, jak to zrobiłaś, teraz ci wytłumaczę
czy też
hm, dziwne, siądźmy nad tym razem i się zastanówmy, jak to działa
Słowo honoru, to już przedostatnia fabularna rzecz, jaką planuję zrobić w miesiącu wrześniu, a potem już daję spokój i tylko piszę herbatkowe sesje o chodzeniu na randki.
dotknij trawy