• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[22.09.1972] Diabłu ogarek

[22.09.1972] Diabłu ogarek
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#2
23.09.2025, 09:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2025, 10:33 przez Dearg Dur.)  
Pani Grażyna Tkaczyk nie miała łatwego życia. Teoretycznie jako magini mogła mieć w pogardzie geopolitykę mugoli, a jednak żelazna kurtyna wiele spraw utrudniała. Gdy więc w wieku dwudziestu lat postanowiła spakować się zaraz po wojnie i uciec do krainy mlekiem i miodem płynącej, nie spodziewała się, że z jednego piekła trafi do drugiego.

I tak prawie już 30 lat...

Pani Grażyna zwana dla ułatwienia Grace Tytchyck pełniła swoją służbę wiernie, ale czasami musiała przeczytać list od rodziców, żeby przynieść sobie otuchy w tej niedoli. Bycie gosposią Madame Velanair bywało trudne, bywało nieznośne, ale ostatnie tygodnie stanowiły prawdziwą próbę charakteru - jej, bynajmniej nie ociekającej bogactwem właścicielki kamienicy, której kabalistyczne klątwy leciały na prawo i lewo, przy każdej nieudanej próbie.

Ale! Była nadzieja. Poczta pantoflowa działała i bez trucheł usmażonego ptactwa, więc gdy do pani Grażynki (rozpaczliwie próbującej zapamiętać jak ma na prawdę na imię) dotarło, że w trakcie święta bogini Matka na pewno będzie nadstawiać ucha na prośby swoich wiernych, również - a może przede wszystkim! - te najprostsze, najbardziej prozaiczne, najbardziej rozpaczliwe...

- Błagam Bogini, niech przestanie śmierdzieć - To były słowa z którymi obudziła się 22.09. Może jeśli będzie powtarzać je cały czas to zaklnie rzeczywistość? Może jeśli cały czas będzie to klepać jak mantrę, to wyłamie się chociaż trochę w kolejce wszystkich innych błagań. O chleb, o dach nad głową, o spokojną śmierć dla tych, którzy niby przeżyli pożar, ale jakby głową zostali cały czas w nim... nie nie nie Bogini musi zrozumieć, że ten smród, ten parszywy odór to kwestia życia i śmierci! Pani Grażyna była pewna, że nie zniesie utyskiwań Madame ani jeden dzień dłużej.

Dlatego też wszystko za wczasu ogarnęła. Odwiedziła kiermasz zgodnie z wolą Bogini (błagam Bogini, niech przestanie śmierdzieć! a i dziękuję Ci za te dwa sykle i pół knuta za które mogę kupić połowę chleba, który nie śmierdzi popiołem), udała się też do kowenu aby złożyć swój biedny wieniec spleciony z kawałków materiału, któego madame nigdy przenigdy nie użyje, bo przecież ten zapach był absolutnie wszędzie, wżerał się w umysł tak jak w sploty tkaniny błagam Bogini, niech przestanie śmierdzieć! Przygotowała skromną kolację, która już śmierdziała, ale jej kuma Gwen zapierała się, że zgodnie z wolą Boską, o czym kapłani pomiędzy sobą szepczą, ale nikt oficjalnie tego nie powie, trzeba zjeść kolację w swoim domu, zapalić świecę i pomodlić się. Bez tego ani rusz zapach pozostanie!  kolei ta paskudna Stacy  z Alei 23 drwiła z niej i pyszniła się, że taki sam proceder palonej świecy na Lammas osłonił mieszkanie jej jaśniepaństwa i pani Grażyna trzęsła się ze złości, że jej jaśniepani uważała święta za absolutny zabobon i niedopuszczalne w jej domu herezje.

A przecież to był też dom pani Grażyny!

błagam Bogini, niech przestanie śmierdzieć

Brakuje słów na ziemi, aby opisać przerażenie gospodsi, gdy już wszystko niemalże było gotowe w salonie. Gotowe - dodajmy - bez pozwolenia i wyraźnej aprobaty Madame. Pani Grażyna była przekonana, że absolutnie władczyni jej życia, tyranka i wizjonerka, a jednak no przyznajmy to szczerze bardziej tyranka jej pracodawczyni nie przyjdzie dzisiaj do domu. Bywała w nim tylko by krzyczeć na fachowców, którzy nie wywiązywali się ze swoich umów i smród - błagam Cię boginii, niech przestanie śmierdzieć! - nie znikał.

- Ja... ja to wszystko mogę wytłumaczyć! - wypadła ku niej, bez bańki na głowie, ale za to w odświętnym swoim ubraniu (worku na ziemniaki z kokardką), z przerażeniem i szlaeństwem w oczach, wyciągając przed siebie ręce ku Madame, jakby w salonie conajmniej się paliło, chociaż nie zdążyła jeszcze zapalić tej przeklętej (och błogosławionej, tak błogosławionej Bogini dla Ciebie, błagam niech przestanie śmierdzieć!) świecy. Jej pucułowata twarz ułożyła się w drżącą podkówkę, strach przed gniewem Madame był wielki, ale musiała, musiała dopełnić rytuału.
- To tylko jedna świeca, nic więcej. - jęczała, zupełnie jakby najpierw trzeba było przebłagać Madame, aby móc dalej przebłagiwać Boginię, bo przecież Madame na pewno jakoś się dowiedziała, wyczytała to w jej głowie i na pewno wie cóż za świętokradcze praktyki miały dziać się w jej domu, nawet dla jej dobra. Dla dobra wszystkich zaangażowanych, niech przestanie śmierdzieć...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (1073), Madame Velanair (704)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Madame Velanair - 22.09.2025, 19:40
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Dearg Dur - 23.09.2025, 09:37
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Madame Velanair - 27.09.2025, 23:29
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Dearg Dur - 14.01.2026, 17:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa