• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[22.09.1972] Diabłu ogarek

[22.09.1972] Diabłu ogarek
Z pierwszych stron gazet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Madame Velanair
#3
27.09.2025, 23:29  ✶  
Naciskając na klamkę, zgodnie ze swoim zwyczajem ucałowała palce prawej dłoni i wyciągnęła je ku prawicy, aby dotknąć powieszoną na framudze mezuzę – po czym zastygła, gdy drzwi ujawniły wnętrze pomieszczenia. Widok mógłby być co najmniej bawiący: Aliénor z dłonią na symbolicznym przypomnieniu o Bożych przykazaniach, a naprzeciw niej gosposia odświętnie wystrojona, gotowa do celebracji.
   Pierwszym, co przemknęło przez myśl Madame było lekkie zdziwienie, wszak Grace nigdy nie zdawała się kojarzyć jakichkolwiek świąt obchodzonych przez jej chlebodawczynię, nic już nie mówiąc o Sukkot, którego w tym roku, z oczywistych względów, nie było czasu i sposobności obchodzić. Po chwili jednak Velanair połączyła kropki i westchnęła ciężko.
   Aliénor, pomimo jasnych poglądów i wierzeń nigdy nie twierdziła, że jakakolwiek religia ma wyższość nad inną. To, co wyznawała większość świata czarodziejskiego niewiele ją obchodziło, ale i jej wyznanie zdawało się raczej nie spędzać snu z powiek znanym jej osobom. Ona należała do grupy, której dane zostały pewne konkretne przykazania i prawa do przestrzegania – na gojim nie nałożono tego ciężaru i mogą docierać do Haszem innymi drogami. Wielu wiedziało, że Madame należy do tzw. Narodu Wybranego, ale niewielu zdawało sobie sprawę z tego, że każdy naród jest wybrany do czegoś – po prostu niezbadane są wyroki boskie i często niełatwo jest wybadać charyzmat swojego ludu.
   Zdjęła palce z mezuzy – i tak za długo już tam spoczywały – po czym przestąpiła próg.
   – Już o tym rozmawialiśmy, Grace – rzuciła niby od niechcenia. – Tak długo jak dobrze wykonujesz swoje obowiązki i nie próbujesz mnie na nic nawracać, dla mnie możesz modlić się i do nabitego na pal świńskiego łba.
   W tonie Madame Velanair na pierwszy rzut można było wyczuć neutralność, wręcz znudzenie, choć oczami podejrzliwie spozierała na swoją pracownicę. Wszak, jakby nie patrzeć, niniejszy budynek należał do Aliénor – cholera wie, jak na kwestie własności i rytuałów z nią związanych, zapatrują się obrzędy ku czci Bogini.
   – Ja tylko na moment, nie przeszkadzaj sobie w celebracjach – dodała, po czym skierowała się pewnym krokiem ku kominkowi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (1073), Madame Velanair (704)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Madame Velanair - 22.09.2025, 19:40
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Dearg Dur - 23.09.2025, 09:37
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Madame Velanair - 27.09.2025, 23:29
RE: [22.09.1972] Diabłu ogarek - przez Dearg Dur - 14.01.2026, 17:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa