29.09.2025, 22:24 ✶
Dolina Godryka, 21.09.1972
Pozostaje nam zatem docenić tak głęboką aprobatę i inwencję. Nie widzę potrzeby tłumić jego inicjatywy. Dokładnie to napisałem ciotce. Niech tylko nie będzie zbyt... Wymyślnie. Całą resztę jakoś się zaplanuje. Plan wieczoru z pewnością można jeszcze zmodyfikować w taki sposób, aby wszyscy byli zadowoleni.
Znając życie, to będą więcej niż trzy dziki. Twój ojciec to naprawdę utalentowany łowca, a przy tym raczej niespecjalnie wie, co znaczy umiar. Co prawda, Ursula nie pisała mi o szczegółach polowania, natomiast zakładam, że zdobędzie ich tyle, ile udźwigną jego ludzie. Ewentualnie konie. Nie mam pojęcia, w jaki sposób łowi się dziczyznę. Powinienem?
Nie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, jakby to mogło wyglądać. Żaden z tych obrazów nie wygląda jednak tak zachęcająco, żebym chciał sprawdzić to na żywo. Raczej darujmy sobie tak nowatorskie rozwiązania. Wystarczy sama pieczenina.
Roise
PS Mam nadzieję, że Twoje ostatnie przedślubne polowanie przebiega gładko, na czymkolwiek polega. W Dolinie wszystko w porządku, przynajmniej względnie. Widzimy się wieczorem.
Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down