• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Pochłonie was ogień

[09.09.1972] Pochłonie was ogień
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#4
30.09.2025, 12:47  ✶  
Świt miał nie nadejść.

A przynajmniej nie ten prawdziwy.

Nikt jeszcze o tym nie wiedział, że chmury pozostaną na niebie, strasząc wszystkich, napełniając trwogą, że tak już będzie zawsze, że w każdej chwili ponownie spadnie na nich popiół.

Dla Cedrika jednak świt już nadszedł, bo udało im się kogoś uratować. Bo trzymał za rękę teraz roztrzęsioną ale jakże żywą dziewczynę, a nie trupa z twarzą wykrzywioną zakazaną magią, z powyginanymi rękoma i nogami, ze skórą przypalaną od środka bulgoczącą energią zadającą nic tylko ból.

Dla niego to ona była świtem. Nadzieją, że kogoś udało się uratować.
- Och mi oczywiście, oczywiście nic - nieudolnie kłamał, głos mu się trząsł, ale jeśli tylko poczuł że mocniej zacisnęła dłoń na jego dłoni, tak obijął ją ramieniem w geście pełnym komfortu.

Nie poznał jej oczywiście, zmieniona twarz może nie zmieniła głosu, ale minęło kilka lat, a okoliczności zdecydowanie nie sprzyjały zastanawianiu się z kim właściwie rozmawia. Objął ją ciaśniej, chcąc by wiedziała, że złe minęło, choć tak na prawdę mogło jej się przydarzyć jeszcze tysiąc złowrogich rzeczy. Gdzieś z zaułka wychyneli brygadziści, którym umknął zamaskowany skurwiel, Gdzieś znów ktoś krzyknął, łoskot i wrzask był wszechogarniający.

Zostań z nią! krzyknęłi tamci, świadomi, że złamana duma śmierciożercy mogła nie pozwolić mu odpuścić dziewczynie. Poza tym była świadkiem. Możliwe że teraz szok nie pozwalał jej na odtworzenie detali, ale może była w stanie rozpoznać człowieka w masce, może później, gdy będzie w ciszy opowie chociaż z czego była zrobiona jego różdżka...

Tymczasem uratowana chciała wrócić do domu i Porterowi zacisnęło się znów serce. Czy ten dom jeszcze stał czy zjadły go płomienie? Widział, że grupy cywili biegają i gaszą, że część ludzi pomaga sobie nie czekając na służby, których było tak drastycznie i przerażająco za mało. Może stał. Tak bardzo chciałby,  żeby stał...
- Odprowadzę Cię - powiedział wielce nieprofesjonalnie, ale chciał, tak bardzo chciał ze wszystkich nieudanych misji, ze wszystkich ciał przez które musiał przebiegać tej koszmarnej nocy, chciał później myśleć o tej jednej osobie, której zdołał pomóc. Chciał móc zobaczyć, jak się uśmiecha, jak śmieje. Chciał pamiętać czemu zgłosił sie do brygady. Czemu to w ogóle miało jakikolwiek sens.

Nagle spłoszyła się czymś. Odwróciła wzrok i on odwrócił go, niepewny czy rzeczywiście zamaskowany mężczyzna nie powrócił zgodnie z jego najstraszliwszymi obawami.

- Powiedz mi gdzie jest ten dom, musimy stąd odejść jak najszybciej. - wyrzucił z siebie, nie bardzo pewny co takiego miał usłyszeć. Spróbował ruszyć w dowolnym kierunku, byl się tylko stąd oddalić, nawet jeśli oznaczało to, że pójdą w zupełnie inną część miasta.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (1047), Dora Crawford (1502)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dora Crawford - 17.09.2025, 19:35
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dearg Dur - 20.09.2025, 12:21
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dora Crawford - 20.09.2025, 18:13
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dearg Dur - 30.09.2025, 12:47
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dora Crawford - 08.10.2025, 04:23
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dearg Dur - 13.10.2025, 10:41
RE: [09.09.1972] Pochłonie was ogień - przez Dora Crawford - 14.10.2025, 21:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa