02.10.2025, 10:21 ✶
Olivia zwykle czytała lub po prostu zajmowała się czymś innym - jadła, przyrządzała kolejne rzeczy lub porządkowała. Ale z reguły jednak czytała, bardzo lubiła wszelkiej maści powieści, ale to romanse i przygody (a najlepiej połączenie tych dwóch gatunków) skradły jej serce. Chociaż ostatnio zaczytywała się w kryminałach, szczególnie tych, w których łapią złych ludzi. Olivia była prosta: lubiła dobre zakończenia.
- Nie lubię chochlików, są złośliwe - skrzywiła się nieco, patrząc na Dorę współczująco. - Mam nadzieję, że nic ci nie zrobiły? Słyszałam, że potrafią wyrywać włosy z głowy, jak się na kogoś uwezmą.
Jej to nie spotkało, ale tata jej mówił, że uczepiły się jego wąsów jak był młodszy. Dlatego teraz nie miał zarostu. No, to plus fakt, że kiedyś osmalił sobie wąsiska, wąchając zapachową świeczkę.
Na zadane przez Dorę pytanie Olivia wydęła lekko usta. Musiała się zastanowić.
- Lubię konie, mój przyjaciel ma abraksany, ale chyba jednak wolę psidwaki. Kurczę, sama nie wiem, lubię tyle stworzeń... Ale marzę, żeby spotkać jednorożca. Gdyby to ode mnie zależało, to chciałabym się nimi zajmować, bo są delikatne, niewinne i mimo że sobie radzą, to myślę że powinny być dodatkowo chronione - zdecydowanie wybierała stworzenia, które były łagodne i dobre. Uśmiechnęła się lekko. - Do ciebie pasowałby pufek, są urocze i puchate. I lubią spać w kapturze bluz.
Rozmawiały jeszcze chwilę - w sumie dłuższą - dopóki w kociołku nie zabulgotało. Ale na tym właśnie to polegało: na cierpliwości, na próbach, na przygotowywaniu kolejnych wywarów... Gardła mogły je trochę boleć, bo już zmierzchało, gdy można było podjąć próbę łączenia. Olivia stała nad kociołkami i myślała intensywnie. Była odrobinę zmęczona, ale zdeterminowana, żeby przelać wszystko do jednej fiolki.
- Co najpierw przylepimy? - zapytała, ostrożnie przelewając mikstury do fiolki. Oby nie przylepiły siebie.
Rzut na rzemiosło 4, przewaga: eliksiry II
- Nie lubię chochlików, są złośliwe - skrzywiła się nieco, patrząc na Dorę współczująco. - Mam nadzieję, że nic ci nie zrobiły? Słyszałam, że potrafią wyrywać włosy z głowy, jak się na kogoś uwezmą.
Jej to nie spotkało, ale tata jej mówił, że uczepiły się jego wąsów jak był młodszy. Dlatego teraz nie miał zarostu. No, to plus fakt, że kiedyś osmalił sobie wąsiska, wąchając zapachową świeczkę.
Na zadane przez Dorę pytanie Olivia wydęła lekko usta. Musiała się zastanowić.
- Lubię konie, mój przyjaciel ma abraksany, ale chyba jednak wolę psidwaki. Kurczę, sama nie wiem, lubię tyle stworzeń... Ale marzę, żeby spotkać jednorożca. Gdyby to ode mnie zależało, to chciałabym się nimi zajmować, bo są delikatne, niewinne i mimo że sobie radzą, to myślę że powinny być dodatkowo chronione - zdecydowanie wybierała stworzenia, które były łagodne i dobre. Uśmiechnęła się lekko. - Do ciebie pasowałby pufek, są urocze i puchate. I lubią spać w kapturze bluz.
Rozmawiały jeszcze chwilę - w sumie dłuższą - dopóki w kociołku nie zabulgotało. Ale na tym właśnie to polegało: na cierpliwości, na próbach, na przygotowywaniu kolejnych wywarów... Gardła mogły je trochę boleć, bo już zmierzchało, gdy można było podjąć próbę łączenia. Olivia stała nad kociołkami i myślała intensywnie. Była odrobinę zmęczona, ale zdeterminowana, żeby przelać wszystko do jednej fiolki.
- Co najpierw przylepimy? - zapytała, ostrożnie przelewając mikstury do fiolki. Oby nie przylepiły siebie.
Rzut na rzemiosło 4, przewaga: eliksiry II
Rzut PO 1d100 - 58
Sukces!
Sukces!