Dzień nadania: 6.09.1972, późne popołudnie
Sposób nadania: Sowa Victorii
Kontekst: Kontakt z szefową po rozmowie z opiekunką ogrodu Maida Vale po tej sesji // Czarne Róże + widma
Mistrz gry: @Eutierria
Szanowna Pani Moody,
nie wiem czy dotarły już do Pani słuchy o tym, co dzisiejszej nocy wydarzyło się w ogrodzie Maida Vale, którym opiekuje się się moja rodzina. Dla pewności: dosłownie z dnia na dzień w całym ogrodzie wyrosły czarne róże, jakby rosły tam od zawsze. Na prośbę mojej rodziny, badałam dzisiaj to dziwne zjawisko i jest ono w swojej naturze podobne do tego, co działo się od czasu Beltane na terenie całej Anglii – jakby żywioły wyrywały się spod kontroli. Nie odnotowaliśmy póki co żadnej agresji ze strony róż, jak to było w przypadku sadu Abottów, ale niczego nie można w tym momencie wykluczyć.
Nie pisałabym tego jednak, gdyby nie fakt, że gdy szukałam informacji o tym dziwacznym zdarzeniu, dowiedziałam się, że to wszystko już kiedyś, dawno temu, miało miejsce. Poprzednio czarne róże pojawiły się także na Polanie Ognisk, a z ogrodu rodziny zostały poprzednio wycięte.
Biorąc pod uwagę, że chyba wszystkie dziwne rzeczy, jakie uderzają Anglię od maja, mają swoje źródło właśnie w Kniei Godryka (i mam tutaj na myśli również siebie), a Departament Tajemnic nie kwapi się do dzielenia informacjami, proszę o zgodę na wejście do Kniei. Chciałabym na własne oczy zobaczyć to, co się tam dzieje, czy historia się nie powtarza i co DT tak zazdrośnie strzeże. Gdyby była taka możliwość, proszę również o zgodę na pracę z tamtejszym zespołem, być może ktoś, kto był w Limbo, bardziej im się przyda, niż sucha teoria.