04.10.2025, 17:47 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2025, 18:36 przez Icarus Prewett.
Powód edycji: avek
)
Icarus nie znał dobrze ludzi, do których przychodzili z Moną na ślub. Geraldine Yaxley była przyjaciółką Mo jeszcze z czasów szkolnych, a jako, że rudowłosej nie dało się zapomnieć, zaproszono nie tylko ją samą, a również i jej plus jeden. Cóż, dobrze było się czasem wkręcić na przyjęcie. Choć dla około tygodniowego abstynenta, nie stanowiło to łatwych do przetrawienia okoliczności.
Przychodząc na ślub z Moną pod rękę, już w pierwszej chwili zobaczył w tłumie znajomą twarz Millie. Towarzyszył jej zaś... nie. To przecież nie mógł być... Czy to możliwe, że jako plus jeden przyszedł więcej niż jeden przedstawiciel familii Prewettów.
— Chodź, zajmiemy miejsca — nachylił się lekko nad Mo i zaczął poszukiwać wzrokiem przydzielonych im krzeseł. Kiedy wreszcie znalazł odpowiednie, najpierw przepuścił swoją partnerkę, a potem sam usiadł na miejscu tuż obok niej.
Przychodząc na ślub z Moną pod rękę, już w pierwszej chwili zobaczył w tłumie znajomą twarz Millie. Towarzyszył jej zaś... nie. To przecież nie mógł być... Czy to możliwe, że jako plus jeden przyszedł więcej niż jeden przedstawiciel familii Prewettów.
— Chodź, zajmiemy miejsca — nachylił się lekko nad Mo i zaczął poszukiwać wzrokiem przydzielonych im krzeseł. Kiedy wreszcie znalazł odpowiednie, najpierw przepuścił swoją partnerkę, a potem sam usiadł na miejscu tuż obok niej.