• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out!

[Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out!
dziewica moru
locked in a cage with all the rats
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175 cm, kruczoczarne włosy i oczy

Odysseus Fawley
#5
07.10.2025, 20:25  ✶  
— Jak to niby ma być komplement, skoro ewidentnie jestem czyimś drugim wyborem? — rzucił z przekąsem w odpowiedzi. Ich ostatnie spotkanie zakończyło się dość… głośno. Normalnie kłóciłby się z nią dalej, ale sprawa brzmiała na pilną (jakby wjazd na wkurwie nie był wystarczający do stwierdzenia tego…).

Odys westchnął cierpiętniczo, jak maryja dziewica, po raz drugi i podążył za nią. Zatrzymał się jednak przed stolikiem między fotelami, aby ostatecznie usiąść naprzeciw kobiety. Znudzony oparł brodę o bladą dłoń, wsłuchując się w jej opowieść o tym, co ją dręczyło. Ją zawsze dręczyło wszystko. Wszystko naraz, wszystkiego za dużo, a on swego czasu naprawdę chciał jej pomóc. Niepotrzebnie chciał znaleźć rozwiązanie zanim zrozumiał, że nie każdą głowę da się poskładać w sekundę.
— Na chuj się ciskam? Pomyśl — Fawley podszedł do szafki i otworzył szufladę. W środku leżało małe pudełko, w którym trzymał swoje wahadło. Nie używał go już od dawna. Spalona Noc, mimo że nie dotknęła go bezpośrednio, zostawiła w nim niechęć do jakiejkolwiek pracy. — Nie smrodź mi tu — fuknęła jeszcze księżniczka, mimo że nawet nie był w stanie wyczuć zapachu. — Wsiąknie mi w tapicerkę. Dopiero co ją wymieniłem.
Nie po to inwestował w całe umeblowanie, aby te wszystkie aroganckie dupki z wyższych sfer mogły się tu czuć ważne, żeby Millie mu tu zasmrodziła!

Metal błysnął w świetle lampy, rozpraszając złote refleksy po ciemnym drewnie stolika, kiedy zignorował jej marudzenie.
— Chcesz żebym ci pomógł, czy nie? — cmoknął z irytacją. Wskazał fotel naprzeciw siebie ruchem brody, żeby w końcu posadziła na nim swoje cztery litery. — Może to będzie pierwszy raz, kiedy naprawdę mnie posłuchasz. Niesamowite.
To był zły pomysł. Odys nigdy wcześniej nie używał na niej wahadła. Z kimś takim jak Moody trudno było przewidzieć, jak to się skończy. Wszystko mogło pójść chujowo, a on sam był w stanie podejść do tego dwojako — wymazać jedno konkretne wspomnienie, zmanipulować, „naprawić” po swojemu. Albo poświęcić czas, cierpliwie rozplątując to, co w niej pękło tamtej nocy.
Tyle że Mills nie miała czasu. Jemu kończyła się cierpliwość.

Pomyśl, Odysie. To proste. Sklasyfikuj, co jesteś w stanie zauważyć.
Niemożność wypowiedzenia imienia Voldemorta. Fizyczność — niby błahe, ale uparcie nieprzekraczalne. Myśl, Odysie, myśl. Co wiesz o takich rzeczach? Co to ci przypomina? Zaburzenia psychosomatyczne? Zaklęcie tłumiące głos?
— Kiedy mózg powiąże konkretne słowo z czystym strachem… — zaczął wygłaszać swoje myśli na głos. — …zaczyna traktować je jak zagrożenie. Nawet jeśli wiesz, że to absurd. Coś „kazało ci się bać”, więc zapisało się w tobie jak polecenie. Nie... nie klątwa… — poprawił się. To nie był dźwięk, a bodziec. Taki, który musiał wyzwalać wspomnienie! Zapach dymu, echo krzyku, cokolwiek. — Trauma.
Dosłowny odruch, jak cofnięcie dłoni znad płomienia.
Millie nie potrafiła wypowiedzieć imienia Voldemorta, bo nie była w stanie. Nie dlatego że jej zakazano. Co prawda widma, które ją nawiedzały, mogły być efektem czarnej magii — przynajmniej w teorii, ale Odys potrzebowałby znacznie więcej informacji, aby to stwierdzić. Informacji, jakich na ten moment nie posiadał.
— Spróbujemy to obejść. Nie ruszamy całej nocy, nie dotykamy sadzy. Skupimy się tylko na tym momencie, w którym słowo zamieniło się w lęk — posłał jej spojrzenie zmęczonych, czarnych oczu. Błysnęło w nich zawahanie. — Mills, jeśli to klątwa, niewiele będę mógł zrobić. Wiesz o tym, prawda?

Czy uda mi się pomyślnie przeprowadzić hipnozę? Cztery kropki na zauroczenie. Mam również przewagę hipnozy
Rzut PO 1d100 - 95
Sukces!


absolutnie, absolutnie
będę z Tobą aż po grób
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (1592), Odysseus Fawley (1503), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Millie Moody - 01.10.2025, 09:44
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Pan Losu - 01.10.2025, 09:44
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Odysseus Fawley - 05.10.2025, 16:42
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Millie Moody - 06.10.2025, 20:00
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Odysseus Fawley - 07.10.2025, 20:25
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Millie Moody - 08.10.2025, 12:39
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Odysseus Fawley - 12.10.2025, 13:05
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Millie Moody - 15.10.2025, 17:50
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Odysseus Fawley - 05.11.2025, 21:04
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Millie Moody - 19.11.2025, 21:36
RE: [Jesień 72, 19.09 Odyseusz oraz Mildred] Get out! - przez Odysseus Fawley - 19.11.2025, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa