• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [06/09/72] Czarne kwiaty

[06/09/72] Czarne kwiaty
dragonborn
Ruthlessness
is mercy upon ourselves.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
właściciel rezerwatu, smokolog, magizoolog
Mający 187cm, o atletycznej budowie ciała i ciemnych włosach. Porusza się ze specyficzną dla niego manierą, która zdaje się przypominać gady; zastygnięty w bezruchu, jakby wyczekiwał potknięcia, obserwując z uwagą otoczenie, tylko po to by nagle zareagować i wprawić ciało w ruch. Posiada parę blizn na ciele, pozostawionych przez spotkania ze zwierzętami. Plecy, lewą stronę obojczyka i ramię pokrywa drobna, szarawa łuska, a jego oczy posiadają pionowe źrenice i trzecią powiekę. Zawsze towarzyszy mu któryś z jego smoczogników.

Leviathan Rowle
#7
08.10.2025, 22:02  ✶  
- Gdyby chodziło o skutki uboczne, to powiedziałbym że brakuje im zębów. Jeszcze nie tak dawno wszystko przeobrażało się i mutowało, jakby tkwiąca w ziemi magia po Beltane, dawała temu nowe życie. Idziemy w jesień, więc wszystko powoli przekwita i dojrzewa, ale wciąż... w momencie kiedy bluszcze wyrastały rwące kolce to tym różom brakuje polotu - zastanowił się przez moment, przyglądając jej uważnie. - Mieszkasz blisko kniei to nie powinnaś chyba zadawać takich pytań. Czarny Pan zachwiał całym światem kiedy przełamał zasłonę podczas Beltane. Teraz wszystko jest w ziemi. Magia wciąż w niej krąży i nawozi. Zaczynam się zastanawiać nie tyle czy te róże powstały by tworzyć czy niszczyć, ale jak dużo ten energii w sobie trzymają.

- W zależności od tego, w jakiej ilości zmieszasz te farbki, to wcale nie musi być brzydkie bagienko - odparł z przekąsem, bo mu się trochę tylko nie podobało, że jej się tez nie podobała jego odpowiedź.

- A nie jestem? - zapytał przekornie, jakby możliwość odmowy była dla niego niezwykle rażąca. Czując jednak jej dłoń na swoich plecach, posłusznie ruszył za jej dotykiem, nadając krokom rytmu i przemierzając dalej poczerniały różami ogród. Słuchał jej w ciszy, odrobinę tylko łapiąc się na moment tych mugolskich gazetek z jakimś niezadowoleniem, które błysnęło w pionowych źrenicach. Nie było jednak sensu rozwlekać tego w tym miejscu. To były tylko gazetki - powtarzał sobie leniwie. Głupia, łatwa do spalenia makulatura. - To bardzo ładna historia - prychnął, ale w pozornie protekcjonalnym czy wywyższającym się geście, tkwiło faktycznie rozbawienie. - Czy dostałem czarnego dlatego, że moimi ulubionymi zawsze były te najciemniejsze, czające się niczym noc? Może jednak coś pamiętasz z domu i prób przypisania sobie ledwo wyklutych piskląt. Może Knieja nie odmieniła cię aż tak bardzo - tym razem to on szturchnął ją zaczepnie ramieniem.

Im dalej przez Maida Vale, tym bardziej można było odnieść wrażenie, że byli tutaj sami. Dziwnie sami, albo może tylko otoczenie wydawało nieco bardziej wyobcowane i zaniedbane. Oranżeria wznosiła się po prawej stronie i przez chwilę była tylko tym - wznoszącym się obok budynkiem, kolejną atrakcją ogrodów która można było zwiedzić albo całkowicie pominąć. Ale jej szyby były przyćmione mgiełką pajęczyn, skrzętnie uwitych przez pająki. I patrząc na te okna można było odnieść wrażenie, że coś przechodzi po nich leniwie - w pierwszej chwili Rowle myślał zwyczajnie, że to odbijające się od czegoś światło wędruje to tu, to tam. Chwila dłużej i miał wrażenie, że nie były to tylko świetliste króliczki, a odbicia rączek, jakby coś robiło sobie z nich psoty - może jakiś zagubiony duch. Parę kolejnych kroków dalej, odciski zniknęły jakby znaleźli się za blisko, stojąc niedaleko wejścia. Drzwi były otwarte, a może w ogóle ich nie było, ważne że dało się przez nie zobaczyć to co było w środku - jedną, samotną różę, która pyszniła się w swojej doniczce.
- Chcesz wejść do środka? Ta rośnie w doniczce, więc może to nie o samą ziemię pod nogami chodzi?


We said we're going to conquer new frontiers
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (2106), Leviathan Rowle (1648), Pan Losu (165)




Wiadomości w tym wątku
[06/09/72] Czarne kwiaty - przez Helloise Rowle - 17.05.2025, 00:43
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Leviathan Rowle - 14.07.2025, 03:05
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Pan Losu - 14.07.2025, 03:05
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Helloise Rowle - 17.07.2025, 16:15
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Leviathan Rowle - 24.07.2025, 01:57
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Helloise Rowle - 24.07.2025, 13:55
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Leviathan Rowle - 08.10.2025, 22:02
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Helloise Rowle - 06.11.2025, 15:43
RE: [06/09/72] Czarne kwiaty - przez Leviathan Rowle - 14.12.2025, 06:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa