09.10.2025, 19:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.10.2025, 19:11 przez Lyssa Dolohov.)
Odpowiedziała mu cisza. Lyssa przez moment patrzyła na niego, ale trochę tak jakby nie poświęcała mu większej uwagi - nie obchodziło go to pewnie, a jego postawa jasno sugerowała, że to absolutnie nie miało być przyjemne spotkanie. Bardzo więc starała się ukryć poczucie zadowolenia, które czuła gdzieś w środeczku. Nie interesowało jej, że wróżony sukces temu związkowi, miał pojawić się tylko w dalekiej perspektywie. Ją obchodziło tylko tu i teraz.
Odwróciła się i odeszła.
Mogłaby wyjść teraz i pójść na krótki spacer do Praw Czasu, nawet jej to przeszło przez moment, kusząc wyraźnie, ale zamiast tego podeszła do kontuaru i zamówiła piwo. Jasne, ładnie spienione i nagle uświadomiła sobie, że nie piła niczego tak prostego od momentu kiedy wyjechała z Francji. Ostatniemu wspomnieniu z roszącą się szklanką towarzyszył śmiech koleżanek. Szkoda, że to pewnie nie będzie takie warte zapamiętania.
Ustawiła je delikatnie na stoliku, zajęła miejsce na krześle i podsunęła się nieco, by wreszcie oprzeć i założyć nogę na nogę w swobodnej pozie. Następnie upiła łyk, rozglądając się ostatni raz po wnętrzu lokalu, zanim wreszcie spojrzała na Aidana i uśmiechnęła się delikatnie.
- Mama robi ci kartkówki z takich spotkań, że faktycznie na nie przychodzisz zamiast znaleźć sobie coś lepszego do roboty?
Odwróciła się i odeszła.
Mogłaby wyjść teraz i pójść na krótki spacer do Praw Czasu, nawet jej to przeszło przez moment, kusząc wyraźnie, ale zamiast tego podeszła do kontuaru i zamówiła piwo. Jasne, ładnie spienione i nagle uświadomiła sobie, że nie piła niczego tak prostego od momentu kiedy wyjechała z Francji. Ostatniemu wspomnieniu z roszącą się szklanką towarzyszył śmiech koleżanek. Szkoda, że to pewnie nie będzie takie warte zapamiętania.
Ustawiła je delikatnie na stoliku, zajęła miejsce na krześle i podsunęła się nieco, by wreszcie oprzeć i założyć nogę na nogę w swobodnej pozie. Następnie upiła łyk, rozglądając się ostatni raz po wnętrzu lokalu, zanim wreszcie spojrzała na Aidana i uśmiechnęła się delikatnie.
- Mama robi ci kartkówki z takich spotkań, że faktycznie na nie przychodzisz zamiast znaleźć sobie coś lepszego do roboty?
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.