10.10.2025, 00:37 ✶
- Ty w życiu pracy domowej nie zrobiłes, buraku! - wrzasnęła, bo jak mieli krzyczeć to obydwoje, no bo przecież gorsza nie będzie (nie wspominając o tym że sama zaczęła). Nic też mu nie zamierzała oddawać, dlatego podniosła ręce ku górze, jakby miało to cokolwiek pomóc. Niestety, ani teraz, ani kiedy była normalnych rozmiarów, nie zrobiłoby to żadnej różnicy, bo w obu przypadkach brat był od niej wyższy znacząco.
- Jak chcesz się nauczyć o trupach, to ja cię chętnie wyślę zaraz na tamten świat! - oznajmiła głośno i wyraźnie, wciąż tak samo oburzona profanacją makulatury. Wiedziała tez, niestety, że nie miała z nim żadnych szans jeśli chodziło o zachowanie tej książki, dlatego wybrała działania bojowe. W końcu najlepszą obroną był atak. Zanim Oliver złapał za książkę, spróbowała go zdzielić nią w głowę z całych sił.
// af na to jak mocno walne brata w łeb zanim mi zabierze książkę
- Jak chcesz się nauczyć o trupach, to ja cię chętnie wyślę zaraz na tamten świat! - oznajmiła głośno i wyraźnie, wciąż tak samo oburzona profanacją makulatury. Wiedziała tez, niestety, że nie miała z nim żadnych szans jeśli chodziło o zachowanie tej książki, dlatego wybrała działania bojowe. W końcu najlepszą obroną był atak. Zanim Oliver złapał za książkę, spróbowała go zdzielić nią w głowę z całych sił.
// af na to jak mocno walne brata w łeb zanim mi zabierze książkę
Rzut O 1d100 - 70
Sukces!
Sukces!
she was a gentle
sort of horror
sort of horror