10.10.2025, 03:21 ✶
Hogwart był miłym miejscem, jego zdaniem przynajmniej. Nie było w nim samotności, ale na pewno zupełnie inny rodzaj towarzystwa. Brakowało surowych spojrzeń ojca i zniecierpliwionych cmoknięć matki, a dla młodego chłopaka było to niezwykle wyzwalające. Dało się tam znaleźć kogoś do porozmawiania, albo pochylenia się nad książką, nawet jeśli momentami czuł na sobie czujne spojrzenia. Nie rozumiał więc nieszczęśliwości, jakiej mogła doświadczyć w szkole.
- To zależy. Nauczyłaś się na swoich błędach?
Była sama w swojej chatce na kurzej łapce, przyjmując tutaj kogokolwiek i cokolwiek chciała. To był jej świat, ale tak pieczołowicie stworzony, nie pozwalał mu sprawnie ocenić czy faktycznie nic tutaj nie miało sprawić, że znowu zamieni się w jakąś durną nastolatkę, której ktoś zawrócił w głowie. Kobiety robiły z miłości dziwne rzeczy - na przykład wyrzekały się własnej rodziny, ambicji i marzeń, w całości poświęcając nowej roli. Niektórzy mężczyźni też tak robili, ale Rowle ani nie zamierzał w tych rozważaniach kierować oskarżycielskiego palca przeciwko sobie, ani ignorować jakiegoś głosiku, że wszystko to starannie splatało od wieków społeczeństwo i jego wymagania.
- Oddać właścicielowi, a co innego? - zapytał, błysnąwszy zębami w chytrym uśmiechu, zanim nie machnął różdżką, próbując zaklęciem translokacyjnym przywołać do siebie słoik.
// translokacja na przywołanie słoika z rączek Helloise
- To zależy. Nauczyłaś się na swoich błędach?
Była sama w swojej chatce na kurzej łapce, przyjmując tutaj kogokolwiek i cokolwiek chciała. To był jej świat, ale tak pieczołowicie stworzony, nie pozwalał mu sprawnie ocenić czy faktycznie nic tutaj nie miało sprawić, że znowu zamieni się w jakąś durną nastolatkę, której ktoś zawrócił w głowie. Kobiety robiły z miłości dziwne rzeczy - na przykład wyrzekały się własnej rodziny, ambicji i marzeń, w całości poświęcając nowej roli. Niektórzy mężczyźni też tak robili, ale Rowle ani nie zamierzał w tych rozważaniach kierować oskarżycielskiego palca przeciwko sobie, ani ignorować jakiegoś głosiku, że wszystko to starannie splatało od wieków społeczeństwo i jego wymagania.
- Oddać właścicielowi, a co innego? - zapytał, błysnąwszy zębami w chytrym uśmiechu, zanim nie machnął różdżką, próbując zaklęciem translokacyjnym przywołać do siebie słoik.
// translokacja na przywołanie słoika z rączek Helloise
Rzut O 1d100 - 84
Sukces!
Sukces!
We said we're going to conquer new frontiers
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast