• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel]

[Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel]
The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#2
11.10.2025, 22:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.10.2025, 22:52 przez William Lestrange.)  
How can one be so cruel; to deprive another from steadiness of tomorrow
When today does (n't) exist
Otherwise than in rituals
Of love
Sacrifice
Disappointment
Intangible moments; the end of breathing.


Wstrzymał oddech słysząc nieswoje imię, odwróciwszy się z powodu pociągnięcia sznurka zakopanej przebodźcowaniem, znajomej melodii - głos, niepozorny, obco słaby; łuk nieistniejącego uśmiechu nakłonił umysł do współpracy, wraz z zapachem usychających róż przywiał minione lata, chłodne, paryskie lato rozwijające się poranną rosą na innych kwiatach, liściach i glebie.

Nie odezwał się, nawet nie otworzył ust; być może zbyt długo milczał, wypowiedziane przez wampira Zmężniałeś przygniotło zmysły ciężarem imponderabilii. Frywolność rozrywająca francuskie salony przygładzona ruchem dłoni przeczesującej jasne kosmyki włosów umknęła wraz z naturalnością okiełznanych włosów. Dyskomfort i jego pochodne były odczuciami, które Lestrange rozumiał bez komunikacji bezpośredniej. Wszędzie rozpoznałby sztuczność szarmancji, którą o parę lat za dużo starał się poskromić, wytresować i nakleić do wiecznie niezainteresowanej tematem twarzy; rytualne morderstwo dziecka i jego nadziei wydawało się tradycją w rodzinach takich, jak jego, czy umknął z życiem? Kto by pomyślał, że aktem rebelii będzie zamknięcie się w zatęchłej piwnicy, czy ojcowskie ego było aż tak wrażliwe? Najwyraźniej.

Otrząsnął się z napełniających głowę i wykręcających porowate włosy myśli, przyszedł je rozpracować, rozłożyć na czynniki pierwsze; rozsypanie zeschniętych płatków róż, obserwowanie kręgu życia, naturalności śmierci wpływało nań uspokajająco, uświadamiało, że cokolwiek zrobi to i tak nie będzie miało znaczenia - zaskakująco motywująca myśl. Memento mori, bo tylko wtedy wszyscy przestaną zasypywać nas listami, niechcianymi pretensjami. No właśnie, listami, ten od Gabriela otrzymał wiele lat temu, odpisał. Nie zastanawiał się nawet czy obraził czymś wampira, czy jego słowa były zbyt dobitne, za mało poukładane i wielkopańskie, aż do teraz.

- Ty za to wydajesz się idealnie harmonizować z porą roku. Koniec lata wciąż jest ciepły i broni się przed nadejściem jesieni, mimo że wie o odwiecznym cyklu. Z czym musiałeś się pogodzić, że próbujesz na siłę ukazać się niewzruszonym ? - francuski był dla niego jak naprawianie zardzewiałej aparatury laboratoryjnej, umysł sam prowadził ręce, tak samo jak w tym momencie język, aby uderzyć w znajome tony, wykorzystać naturalnie przychodzące dźwięki i zabiegi gramatyczne. Można było silić się na wyznanie, iż mowa Williama Lestrange'a w języku francuskim unikała potknięć, których dopuszczał się w angielskim, niedbałości, których ten język dopuszczał. Z uwydatnioną poetyckością, brzmiał o wiele charyzmatyczniej, a że mówił o znajomym sobie odczuciu, można by stwierdzić, że jego skrępowanie sytuacjami społecznymi prawie nie istniało. Właśnie prawie - wciąż pominął wszystkie grzeczności, przeskakująco od razu do sedna.

- Kilka. Nie jestem dobry w śledzeniu czasu, co nie powinno się brać mylnie za oznakę mojego szczęścia, nie to, abym się skarżył - kontynuował - Czas jest kwestią względną, przywilejem bogatych, więc go wykorzystuje, czy dobrze, nie jestem pewien - wzruszył lekko ramionami, poddając się temu chłopięcemu odruchowi przeczącemu upływowi lat wypisanymi na jego fizyczności.

- Zmieniłeś się. Świat cię zmienił, zakładam, jak nas wszystkich. Nawet pozornie niezmienialne poddaje się upływowi lat i konceptów - dodał - Nie planowałem z nikim rozmawiać, ogród daje mi spokój, natura też. Idiotyczne z mojej strony, że zawsze zapominam, że te kwiaty kwitną najlepiej w czerwcu i lipcu.

W przeciwieństwie do Gabriela, nie spacerował w dopasowanym i eleganckim odzieniu. Kalosze, ciemne spodnie i woskowana, zielona kurtka z podszewką w kratę kamuflowała go na tyle, że jedynie czarne kędziory odstawały od całości, wraz z bladą twarzą i nienaturalnie ciemnoniebieskimi oczyma.

- Oh. Chcesz usiąść? - dopytał, jakby w ogóle zapomniał, że istnieje taka opcja. Nie był swoimi umiejętnościami interpersonalnymi zażenowany, właściwie powoli przestawał je analizować, jeżeli miał lepszy dzień, a myśli nie przygniatały go tak mocno, że nie potrafił postawić nogi poza dom.


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (2897), William Lestrange (3101)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 11.10.2025, 21:33
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez William Lestrange - 11.10.2025, 22:47
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 11.10.2025, 23:16
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez William Lestrange - 12.10.2025, 00:15
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 13.10.2025, 19:41
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez William Lestrange - 14.10.2025, 02:12
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 23.10.2025, 20:41
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez William Lestrange - 23.10.2025, 22:12
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 28.10.2025, 20:54
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez William Lestrange - 21.12.2025, 01:22
RE: [Jesień 72, 1.09 Queen Mary's Rose Gardens | William & Gabriel] - przez Gabriel Montbel - 24.12.2025, 12:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa