12.10.2025, 10:05 ✶
Skinął głową. Czas na rozmowy przyjdzie później - po pierwsze wiedział, że Nicholas nie przepadał za tego typu rozmowami. On sam zresztą też nie. Ciężko było zaplanować coś, co wiązało się z emocjami. Emocje potrafiły być zgubne, lecz wiedział, że żadnej relacji nie dało się wcisnąć w ramy chłodnej logiki. Ostrożnie zabrał rękę i wstał. Przeszedł do kuchni i zabrał się do parzenia herbaty. Dwie minuty, tyle ile powinna parzyć się herbata liściasta tego gatunku. Ile mogło się wydarzyć przez zaledwie dwie minuty?
Wiedział, że powinien pociągnąć tę rozmowę dalej, bo nie stanęło na niczym konkretnym, ale wiedział też, że Travers mocno oberwał. Mauzoleum, Spalona Noc... Martwił się, nawet jeżeli nie chciał przyznać tego przed kimkolwiek innym. Martwił się, że jego choroba sprawiła, że stał się bardziej podatny na czynniki fizyczne. Co, jeżeli nie będzie już w stanie wykonywać zadań dla Voldemorta? Czy wtedy zostanie oddelegowany do mniej wymagających zadań, czy po prostu zniknie? Nie wierzył w to, by Czarny Pan pozbył się kogoś tak cennego, nawet jeżeli w pewnym momencie choroba zabroniłaby mu czynnego udziału w misjach. Byłaby to jednak ogromna szkoda, bowiem mimo nadszarpniętego zaufania lubił współpracować z Nickiem. Mieli podobne podejście do sprawy.
W tym czasie mały dementorek ponownie zapukał w szkło, chcąc zwrócić na siebie uwagę Nicholasa. Trzymał coś w łapce i machał nią, jakby chciał, by mężczyzna podszedł.
@Nicholas Travers
Wiedział, że powinien pociągnąć tę rozmowę dalej, bo nie stanęło na niczym konkretnym, ale wiedział też, że Travers mocno oberwał. Mauzoleum, Spalona Noc... Martwił się, nawet jeżeli nie chciał przyznać tego przed kimkolwiek innym. Martwił się, że jego choroba sprawiła, że stał się bardziej podatny na czynniki fizyczne. Co, jeżeli nie będzie już w stanie wykonywać zadań dla Voldemorta? Czy wtedy zostanie oddelegowany do mniej wymagających zadań, czy po prostu zniknie? Nie wierzył w to, by Czarny Pan pozbył się kogoś tak cennego, nawet jeżeli w pewnym momencie choroba zabroniłaby mu czynnego udziału w misjach. Byłaby to jednak ogromna szkoda, bowiem mimo nadszarpniętego zaufania lubił współpracować z Nickiem. Mieli podobne podejście do sprawy.
W tym czasie mały dementorek ponownie zapukał w szkło, chcąc zwrócić na siebie uwagę Nicholasa. Trzymał coś w łapce i machał nią, jakby chciał, by mężczyzna podszedł.
@Nicholas Travers