12.10.2025, 17:19 ✶
19.09.1972
Kochana Ciociu,
oczywiście że będę. Akurat wczoraj pisałam do Richarda, bo coś mi wspominał o kuzynce (kuzynce? pra-kuzynce? Wybacz, nie orientuję się w tej kwestii aż tak bardzo), Scarlett chyba? Jego córka, nie zdążyłam jej poznać niestety. Wiedziałaś, że zwiał do Norwegii z synami? Pisał mi o tym. Może to i lepiej, skoro nazwisko Mulciber nic nie znaczy. Czemu, zapytasz?
Tego dowiesz się na Mabon, Ciociu, nie będę uprzedzać faktów, ale mogę powiedzieć, że jestem niezadowolona, bo ten kto podpalił Londyn, spalił mi wszystkie kreacje. Wszy-stkie.
Masz może do polecenia kogoś w dobrej cenie, jakąś krawcową, ale nie od Rosierów (z wiadomych przyczyn)?
Charlotte