• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria

[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#5
13.10.2025, 11:42  ✶  
Jeżeli chodziło o estetykę, to Lestrange był... Nudny. Nudny do bólu - gdyby zobaczyła jego mieszkanie w Londynie lub dom w Little Hangelton, to szybko zorientowałaby się, że Rodolphus cenił porządek, stonowane kolory i minimalizm, który aż kłuł w oczy. Zauważyła to jego kuzynka, Victoria, gdy była tam pierwszy raz i felernego dnia uznała, że będzie go dręczyć, wysyłając mu rośliny doniczkowe. Może i był Niewymownym, może badał ludzkie umysły i fascynował się anatomią, lecz jeżeli chodziło o florę, nie wiedział o niej za wiele: a z pewnością nie wiedział nic o roślinach doniczkowych. Gdy młody Mulciber, który mieszkał u niego w lokalu, przelał kwiata, nieomal wpadli w panikę. Wylądowali aż na Nokturnie, by ratować tego pieprzonego chwasta i by Vika się nie dowiedziała, że go przelali. Bo gdyby się dowiedziała, zasypałaby go kolejnymi prezentami. To nie tak, że Rodolphus się jej bał - on po prostu chciał mieć święty spokój.
- Oczywiście, że szczery. Astorio, czy kiedykolwiek z moich ust wypłynęły nieszczere słowa? - zapytał nieco urażonym tonem, chociaż jego oczy sugerowały, że gdyby tak uważała - nie przejąłby się zbytnio. Prawda była taka, że niezwykle zgrabnie poruszał się między prawdą a kłamstwem i dbał o to, by naprawdę niewiele nieszczerości wychodziło z jego ust. W kłamstwach było bardzo łatwo się pogubić. Czym innym było jednak zatajanie prawdy czy zgrabne przeskakiwanie z tematu na temat. - Nie mamy już piętnastu lat, żeby się w to bawić, nie uważasz?
Przekrzywił nieco głowę, wlepiając w nią oczy. Widział jak bardzo starała się zachować profesjonalizm i sam Merlin mu świadkiem, że on również się starał. Starał się nie rzucać drobnych złośliwostek, nie stawać na cienkim lodzie, byle by jej nie urazić. W końcu to on potrzebował jej pomocy, a nie ona jego - byłby durniem, gdyby teraz postanowił wbijać jej szpile.

Kiwnął głową, pozwalając jej działać. Gdy opuściła pomieszczenie, odetchnął cicho. Nie spodziewał się jej tutaj i chociaż wskoczył w swoją rolę bezbłędnie, to nie spodziewał się, że bez przygotowania będzie mu tak trudno utrzymać tę konkretną maskę. Zerknął na jaszczurzysko, drzemiące niedaleko, i na nim się skupił. Dałby sobie rękę uciąć, że nie spał, tylko czuwał, a jeżeli tylko jego pani powiedziałaby, by spalił mu włosy, to zrobiłby to bez wahania. Czemu inni wybierali lub dostawali przydatne stworzonka, a on dostał od Lorien papierowego dementorka, który doprowadzał go do szału i wywracał puszki z herbatą? To musiała być kara za grzechy.
- Wody, dziękuję - nie zamierzał nadwyrężać jej cierpliwości, nie w chwili, gdy tak cenny zakup był właśnie analizowany. - Czy będzie nietaktem jeśli zapytam, jak ci się wiedzie po szkole?
Lubił siedzieć w absolutnej ciszy, ale doskonale zdawał sobie sprawę, że to nie dla każdego. Poza tym nawet pod pozorem drobnej rozmowy mógł zdobywać kolejne informacje, które być może kiedyś wykorzysta.
- I dlaczego jeszcze nie zarządzasz OdNową? Patrząc na twoje talenty, spodziewałbym się, że już dawno przejęłaś rodzinny biznes - guzik, wiedział że do tego jeszcze jej trochę brakowało i że Avery nigdy by nie pozwolił córce w tak młodym wieku przejąć galerii sztuki - bo kto by pozwolił? I zapewne tak jak większość czystokrwistych panien, miała na głowie suszenie głowy o małżeństwo, ale to był ten cienki lód, na który na razie nie zamierzał wchodzić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (3407), Rodolphus Lestrange (3272)




Wiadomości w tym wątku
[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 12.10.2025, 09:47
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 12.10.2025, 19:16
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 12.10.2025, 20:48
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.10.2025, 01:33
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 13.10.2025, 11:42
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.10.2025, 23:01
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2025, 10:35
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 14.10.2025, 18:16
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2025, 18:41
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 15.10.2025, 02:14
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.10.2025, 12:07
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 15.10.2025, 17:23
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.10.2025, 20:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa