13.10.2025, 14:41 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2025, 14:47 przez Charlotte Mulciber.)
Rzucam na aktywność fizyczną 3K, czy uniknę ciosu
Nie spodziewała się, że kuzyn odwróci się i wyprowadzi cios prosto w jej głowę. Pewnie nawet niespecjalnie tam celował, ale jako że była niższa od niego, to akurat tam celowała jego ręka. Pewnie może i by się zatrzymał, gdyby poznał kto go tak bezczelnie zaczepił, ale Charlotte była szybsza.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Lotte uchyliła się przez zwiniętą w pięść dłonią Richarda, a następnie kucnęła, zakrywając głowę rękami. Przyjęła pozycję obronną, typową dla siebie samej i dla w zasadzie każdego, kto nie potrafił walczyć wręcz.
- Kurwa mać! - zdołała z siebie wydusić stłumiony krzyk, wystraszony i zaskoczony. No nie spodziewała się, że Rychu będzie tak nerwowy. Ona też cierpiała, chyba nawet bardziej niż on (pewnie nie, ale w jej głowie owszem, tak), a nie reagowała w ten sposób. Dobra, to co zrobiła było idiotyczne, faktycznie, pewnie gdyby ktoś do niej tak podszedł, to też by z pazurami wyleciała, ale kurde, żeby od razu z taką agresją?
Kilka osób na ulicy odwróciło głowy, część zwolniła, przyglądając się tej niecodziennej scenie. Bo kto bije młodą kobietę na ulicy, i to nie na Nokturnie, a na Horyzontalnej?
- TO JA, na wszystkich bogów, po co ta agresja?! - pisnęła, nie wstając z kucek. Ręka zaczęła ją niemiłosiernie swędzieć, zestresował ją dziad jeden.
Rzut Z 1d100 - 54
Sukces!
Sukces!
Nie spodziewała się, że kuzyn odwróci się i wyprowadzi cios prosto w jej głowę. Pewnie nawet niespecjalnie tam celował, ale jako że była niższa od niego, to akurat tam celowała jego ręka. Pewnie może i by się zatrzymał, gdyby poznał kto go tak bezczelnie zaczepił, ale Charlotte była szybsza.
Jako że mam wyższą AF a obie postacie wyrzuciły sukces, pozwalam sobie uznać że uniknęłam ciosu mimo niższego wyniku na kostkach
Lotte uchyliła się przez zwiniętą w pięść dłonią Richarda, a następnie kucnęła, zakrywając głowę rękami. Przyjęła pozycję obronną, typową dla siebie samej i dla w zasadzie każdego, kto nie potrafił walczyć wręcz.
- Kurwa mać! - zdołała z siebie wydusić stłumiony krzyk, wystraszony i zaskoczony. No nie spodziewała się, że Rychu będzie tak nerwowy. Ona też cierpiała, chyba nawet bardziej niż on (pewnie nie, ale w jej głowie owszem, tak), a nie reagowała w ten sposób. Dobra, to co zrobiła było idiotyczne, faktycznie, pewnie gdyby ktoś do niej tak podszedł, to też by z pazurami wyleciała, ale kurde, żeby od razu z taką agresją?
Kilka osób na ulicy odwróciło głowy, część zwolniła, przyglądając się tej niecodziennej scenie. Bo kto bije młodą kobietę na ulicy, i to nie na Nokturnie, a na Horyzontalnej?
- TO JA, na wszystkich bogów, po co ta agresja?! - pisnęła, nie wstając z kucek. Ręka zaczęła ją niemiłosiernie swędzieć, zestresował ją dziad jeden.