• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather

Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather
Narwany Wampir
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
W oczy rzuca się soczyście rudy kolor włosów. Bardzo łatwo o jego wybuch śmiechu. Mówi głośno, śmieje się donośnym tembrem. Można wyczuć od niego metaliczny zapach rdzy lub krwi który stara się zatrzeć wodą kolońską. Mierzy około metra osiemdziesiąt centymetrów wzrostu zaś ubranie skrywa wyraźnie zarysowane mięśnie ramion i nóg. Szybko się porusza, szybko biega, rzadko siedzi nieruchomo w miejscu. Gdy czuje palący głód to blednie, zapadają się jego policzki, skóra staje się przezroczysta, oczy podkrążone, a usta sine. Zazwyczaj w tym czasie zmywa się z towarzystwa, nawet w połowie spotkania. Nie wyjaśnia przyczyny.

Cody Brandon
#9
21.02.2023, 19:31  ✶  
To były trudne tematy i nie wiedział jeszcze gdzie dokładnie jest jego miejsce. Tyle dobrego, że miał świadomość, że bezczynność nie jest jego mocną stroną.
- Póki co tylko Charlie. Na resztę... nie mam jeszcze wystarczających umiejętności. Przegrałem pojedynek na śmierć i życie, to pokazało jak bardzo nie przykładałem się do czarów ofensywnych. Jeśli się podszkolę, a teraz mam na to mnóstwo czasu to możliwe, że będę chciał pomóc bardziej... ale sama wiesz, wampiry nie są zazwyczaj mile widziane gdziekolwiek poza urną prochów. - wywrócił oczyma bo jednak nie będzie się załamywał bo to nie w jego stylu. Gdy ułoży myśl i przegada wszystko z Alice i Rheą to z jaśniejszym umysłem będzie w stanie podjąć konkretniejsze decyzje, które za jakiś czas przeobrażą się rozsądne działania.
- No dobra, nie będę go szukał. Najważniejsze, że żyje a z reszty jakoś się wykaraska. Jeśli będzie potrzebował pomocy to też przecież ma kilka alternatyw. - obiecał grzecznie, że nie będzie wariował i zadawał niewygodnych pytań. Świadomość, że żyje stanowiło najważniejszy argument w tej rozmowie. Dzięki temu mógł w końcu usiąść i przestać się tak nagminnie przemieszczać, co mogło niepotrzebnie zwracać uwagę. Zmrużył oczy kiedy znienacka zapaliła się latarnia obok ławki na której to się usadowił. Poklepał miejsce obok siebie.
- Posadzili cię w rezerwie bo masz ognisty temperament? Ten powód jest denny, mogliby wymyślić coś lepszego. Nie myślałaś o jakimś pokrewnym zawodzie? Oddaliłaś się od sportu hen daleko. To do ciebie niepodobne, pani kapitan. - a drążył bo był ciekawy i lubił wiedzieć mnóstwo rzeczy o innych ludziach. Zbierał sobie takie informacje i je zapamiętywał, aby w najmniej spodziewanym momencie wysunąć je na pierwszy plan i pokazać, że potrafi słuchać... póki temat nie był nudny, rzecz jasna.
Uśmiechnął się krzywo kiedy zapytała o wampiryzm. Nie miał jej tego za złe; po prostu nie spodziewał się tego pytania tak znienacka. Mimo wszystko chętnie podzieli się wszystkim. Musiał się wygadać a skoro Heather go nie potępia, nie brzydzi się i co więcej, nie ucieka z krzykiem to chętnie to wykorzysta.
- Najpierw umarłem... znaczy to dokładnie wyglądało tak, że kilka chwil po śmierci zacząłem się wybudzać już z klątwą wampiryzmu. Wiesz, nie byłem wtedy przytomny to nie wiem co się dokładnie działo. Pamiętam, że się wykrwawiłem i zasnąłem a gdy się obudziłem... - wzdrygnął się z obrzydzenia na samą myśl o pierwszych chwilach po ocknięciu się. Biedny William.
- Było ostro. To dziwne uczucie, bardzo denerwujące. "Być w szoku" to skrajne niedopowiedzenie. No weź, nagle się budzisz i odkrywasz, że choć głowa żyje to ciało nie. Beznadzieja. - nie mówił tego tonem przybitego chłopaka, którego przedwcześnie zabito. Nie, on opowiadał to tonem przygody, której miał nieszczęście doświadczyć. Próżno było w nim szukać nienawiści względem tego, który go stworzył. Poniekąd cieszył się, że nie gnił pod ziemią a mógł jeszcze... istnieć i mieć przy tym ciało bo przecież mógł wrócić jako duch, prawda?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cody Brandon (3399), Heather Wood (2823)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 14:00
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 20.02.2023, 14:30
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 15:04
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 20.02.2023, 15:47
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 21:44
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 21.02.2023, 10:17
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 21.02.2023, 14:04
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 21.02.2023, 16:15
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 21.02.2023, 19:31
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 22.02.2023, 11:49
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 22.02.2023, 20:34
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 23.02.2023, 13:29
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 27.02.2023, 19:55
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 02.03.2023, 13:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa