• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other

[09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#7
15.10.2025, 03:46  ✶  
- Powinieneś znać go bardzo dobrze - słowa zawisły leniwie w powietrzu. Miała wrażenie, że w każdym innym momencie ich życia, kiedy padłyby z jego strony podobne słowa, zwyczajnie by się spłoszyła. Wstyd przygryzłby jej policzki, a ona zaczęłaby się zastanawiać, czy Alexander już wie. Czy przyszło wreszcie do niego pewne objawienie odnośnie tego, jak odważnie Louvain sobie poczynał. Jak bestialski i bezwzględny potrafił być podczas swoich wizyt i nie tylko ich, ale tak ogólnie w życiu codziennym i tych momentach, które nie dotyczyły jej samej.

Pędzelek na nowo trafił do buteleczki z lakierem, ale tym razem nie podniósł się na nowo, by kontynuować toporną pracę odnawiania szyldu i uzupełniania w nim braków. Rosie zakręciła pojemniczek, pozwalając oderwać się od zajęcia. Pozwoliła ująć się za ręce, zajrzeć sobie w oczy dokładnie tak samo, jak i ona teraz patrzyła w jego. Jak zawsze błękitne. Takie, w których bardzo chciała utonąć i zapomnieć o bożym świecie.

Ale zapomnienie nie było jej pisane. Była tylko koślawa rzeczywistość o ostrych krawędziach, a ona była tak strasznie zmęczona. Zdążyła się przespać, przytulając głowę do poduszki w rodowej posiadłości, w swoim starym pokoju. Jej zmęczenia nie dało się jednak tak zwyczajnie odespać, bo tkwiło gdzieś zbyt głęboko i było już chyba integralną jej częścią.

- W końcu jest taki podobny do ciebie - dokończyła wreszcie swoje słowa. Cicho, niczym największe zwierzenie, ale brakowało temu odpowiedniego tonu. To było suche stwierdzenie, które brzmiało w jej ustach wręcz obco i z pewnym wyrzutem. Bardziej do niej samej niż niego, bo w momencie kiedy zaczęła zdawać sobie sprawę z tych podobieństw, wszystko było zwyczajnie inne. Gorsze.

Przez moment przyglądała mu się, studiując meandry jego tęczówek i zastanawiając się, jaka przyszłość kryła się na ich dnie. Dobra? Zła? Taka która zachęcała czy może zmuszała do ucieczki? Przestawała powoli lubić tak samo przyszłość jak i wszystko, co pozwalało chociaż odrobinę ją rozjaśnić. Ta świadomość przecież przynosiła tylko rozczarowania, ale mimo tego starała się wciąż dla innych udawać, że coś było w stanie ją pokonać. Przełamać los i zmienić jego bieg.

Palce jednej dłoni powędrowały ku górze, ku jego twarzy. Ambrosia milczała długo, zastanawiając się czy nie próbuje znowu odwlekać w czasie tego co nieuniknione i zachować tej najbardziej ostatniej chwili dla siebie. Tej, która przychodziła przed samą katastrofą i która potem okazywała się najbardziej cenną. Poprawiła opuszkami jego włosy, aż wreszcie wróciła spojrzeniem do jego oczu.

- Powiedz mi Alexandrze, czy ty mnie jeszcze kochasz?

Bo czym miała być jej odpowiedź, jeśli nie odwzajemnieniem tej miłości i przyznaniem się do popełnionych błędów? Ale jeśli jej już nie było to czemu miałaby dalej walczyć?


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (7219), Ambrosia McKinnon (4741)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 02.08.2025, 00:02
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 02.08.2025, 18:11
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 02.08.2025, 21:13
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 09.08.2025, 10:14
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 01.10.2025, 06:32
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 10.10.2025, 19:03
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 15.10.2025, 03:46
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 27.10.2025, 17:02
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 01.11.2025, 05:27
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 01.11.2025, 10:07
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 27.11.2025, 05:29
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 27.11.2025, 12:29
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 26.12.2025, 16:04
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 27.12.2025, 11:03
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Ambrosia McKinnon - 21.01.2026, 21:33
RE: [09.09.1972] Once I dreamed that we were close to each other - przez Alexander Mulciber - 24.01.2026, 18:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa